Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Co to na mej mordce jest /  (Przeczytany 5997 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
Heksu
UNO

Offline Offline

wiadomości: 8


« : Styczeń 10, 2012, 13:49:11 »

Witam gorąco,
Wpierw się, może opiszę, od kąd pamiętam może 7-8 lat mam problemy z tzw. rumieniem, od hm 3-4 lat przeszkadza mi to w życiu, a od roku zacząłem się swojemu problemowi coraz bardziej przyglądać i szukać przyczyn tego co mam na twarzy,do tego dopiero od roku także zacząłem pielegnować swoją cerę, kremy i produkty do mycia buzi wszystko dla skóry bardzo wrażliwej, nacyznkowej z trądzikiem różowatym, no właśnie czy to jest różowaty? Byłem w maju u.b roku w Warszawie u dermatologa, pani chyba dość srogo mnie olała, pewnie jak każdy z was słyszałem a tego nie usunie pan/pani", "a to taka uroda", "a to wina naczynek" itp. odrazu tego samego dnia wzięła mnie do gabinetu na laser (ja wtedy byłem lajk o niczym nie wiedziałem, nie miałem pojęcia co to demodex, tr. różowaty, nietolerancja pokarmowa itd.) i tak minełó pół roku zrobiłem 5 zabiegów 5x300zł !! Kasa poszła w błoto, poprawa zerowa. Moja pielęgnacja to mycie buzi Cetaphilem spłukuje wodą kranową (z tego co zauważyłem podrażnia mnie woda kranowa, ale nie wyobrażam sobie abym Cetaphil zostawił na twarzy i np tylko ręcznikiem starł, czuję się "brudny".) Rano krem na naczynka Iwostinu i krem z filtrem SPF 50 Mineralny od SVR (dzięki niemu trochę tuszuje moje problemy z cerą i mam lekką ulgę psychiczną), na noc od miesiąca stosuje krem Neostrata BionicFace 12% PHA po 40 min wklepuje Diroseal z Avene (PHA w Neostracie "ulepsza" działanie retinolu w Dirosealu ponoć, a dodatkowo PHA mnie nawilża, a bez tego bym nie przeżył Wink)Po wydaniu w błoto kasy na IPL postanowiłem, że już nie popelnie takiego błędu i wpierw się

badania chcę zrobić na:

- test na helicobacteri pylori (ok. 20 zł do wykonania w domu)
- test na demdoex i inne pasożyty/drożdzaki (15-20zł prywatnie w laboratorium mykoligicznym)
- test na nietolerancją pokarmową (350 zł do wykonania samemu w domu)

To taki mój początek, później sie zobaczy.

Zrobiłem kilka fotek mojego buraczanego lica, wpierw je opisze:
Mam skórę naczynkową (chyba?), chropowatą z masą drobnych grudeczek jak by główki od szpilki albo o połowe mniejsze, często przesuszająco się, nad wrażliwą na wodę i perfumy, tzw syfków i wykwitów nie mam za dużo, czasem coś tam wyskoczy, ogólnie skórę mam suchą. Rumień i zaczerwienienia umiejscowione zaraz na samym "szczycie" policzkow i pole baczków koło uszu (gdzie mam jak linijką odmierzoną i odciętą skórę zaczerwioenioną i skróre zdrową koło uszu). Kiepsko znosze stres, zmino wiatr slonce, zaraz stan skory sie pogarsza i to czasem mega drastycznie, az do pieczenia, uczucia sciagniecia i buraczanego koloru który aż razi po oczach. Czasem wypadją mi rzęsy 1-2-3 dziennie, leżą czasem odlogiem przyklejone do policzka (do kremu), dość często w rogach oczu mam ropę nawet jak umyje dobrze oczy to za jakiś czas znów mi się robi. Dodam jeszcze ze na noc nie toleruje zadnych kremow z parafiną i innymi olejami które mocno natluszczają buzię, rano wstaje masakrycznie czerwony i "gorący" Cheesy
Zauwazylem tez ze pewną "ulgę" daje mi golenie twarzy, jest gładka i jakoś "taka bardziej czysta" chyba zarost mnie podrażnia... Pod światło widać masę malucienkich grudek jak opisywałem wyżej, na fotakch nie koniecznie jest to widoczne, do tego za żuchwą zbierają mi się jakieś czerwone punkciki... Dodam także ze rumienie nie są proporcjonalne do siebie, każdy policzek jest inny a kształ rumienia różni się (zależy jaki polik) czyli kształ rumienia jest rózny, na jednym wygląda jak kleks na drugim trochę bardziej proporcjonalnie ;p
Rumień jest stały, ciągle występuje... Nie znam się czy mam proy powiększone czy nie więc nie wiem Tongue


Moje fotki zrobiłem po to, aby ktoś rzucił okiem (bo dermatolodzy to konowały choć nie każdy

może na takich trafiałem) i powiedzieli co sądzą o tym, czy to:
- trądzik rozowaty
- demodex albo inny pasozyt
- nietolerancja pokarmowa
- może bakteria w zoladku heliocabteri pylori lubb inne Candelia (? czy jakos tak)
- może ŁZS albo AZS albo inna cholera?
- rogowacenie?

czy cos innego zupelnie? moze ktos ma cos podobnego i zostal prawidlowo zdiagonozowany? i wyelczyl sie z czegos takiego?

Sory za wywod, o czym na pewno zapomnialem w razie co piszcie, zamieszczam na dole fotorelację Cheesy
Zdjęcia i tak są lajtowe, zrobione przy świetle dzienny wpadającym do łazienki przez okno :p twarz na fotkach jest prosto po umyciu Cetaphilem i spłukaniu wodą i lekko osuszoną ręcznikiem (nie tarłem!) bez żadnych kremów itp...

Najdziwniejsze to rumień na samym początku policzków od nosa i przy bakach jak by zgrubienia czerwone, widać to koło uszu...

Tutaj linki do ZDJĘĆ:
http://img163.imageshack.us/img163/1593/40082734.jpg (lewy polik)
http://img848.imageshack.us/img848/9025/27443169.jpg (prawy polik) tutaj nie widac baku ale podobnie mam jak w lewym, ale bardziej taką plamę/kleska Tongue

JAK WAM NIE DZIALAJA LINKI ZE ZDJECMI WYZEJ TO TUTAJ MACIE INNE:

http://s4.ifotos.pl/img/1jpg_rhqahrq.jpg (lewy polik)
http://s3.ifotos.pl/img/2jpg_rhqahrp.jpg (prawy polik) tutaj nie widac baku ale podobnie mam jak w lewym, ale bardziej taką plamę/kleska


Na co to wygląda? Pewnie wasze oblicza są mniej czerwone więc zazdroszcze Tongue

pozdrawiam i dziękuje za każdą wskazówkę! Dziękuje takze za to aby chociaz jedna osoba to przeczytałe i mi odpisala Sad
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9309


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #1 : Styczeń 10, 2012, 13:58:11 »

Witaj Heksu  Smiley
To nienajlepszy pomysł jest, żeby prawniczki albo filolożki doradzały dermatologicznie  Chytry (bo lekarza akurat na naszym forum nie ma)...
No ale na moje trochę dermatologicznie wytrenowane oko to nie wygląda na trądzik różowaty. Nie ta lokalizacja rumienia, brak wykwitów.
Zapalenie mieszków włosowych? Albo atopia? Kurczę, niestety będziesz się chyba musiał powłóczyć trochę po dermatologach.
A te preparaty z PHA przynszą Ci jakąś ulgę?
Zapisane



die with memories,
not dreams

http://dq4u.blogspot.com/
Heksu
UNO

Offline Offline

wiadomości: 8


« Odpowiedz #2 : Styczeń 10, 2012, 14:08:23 »

Przynoszą taką ulgę iż, rano nie wstaje zburaczały jak np po jakimś kremie typu nanobase. (czyli po ciezkich, tlustych, olejstych, ktore ogrzewaja mi bardzo twarz)
Wlasnie tez nie wiem czy to trazik rozwaty czy moze zapelenie naczyn i demodex (po pl. nużeneniec) lub cos z drogami pokarmowymi typu zoladek i bakterie... (jelito)...

Atopia? Atapowe zapalenie skóry? Te rzesy mnie martwia bo przy demodexie ponoc wypadaja ...
Zapisane
Nan
Administrator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 5349


My tu wąpierza tropim


« Odpowiedz #3 : Styczeń 10, 2012, 14:18:28 »

Zgłasza się psycholog Wink W AZS wątpię, bo nie skarżysz się na nadmierną suchość skóry i swędzenie (to drugie jest podstawowym kryterium przy rozpoznawaniu AZS). Poza tym AZS pojawia się zazwyczaj już w dzieciństwie. Prędzej bym podejrzewała ŁZS jeżeli już (masz może łupież przy okazji?). Ale odpowiedź dadzą badania, które warto zrobić, bez tak niespecyficznych objawach nawet lekarz miałby problemy z właściwą diagnozą.
Zapisane

Hej, przeleciał robot, wydał cichy chrobot.
marianna
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4483



« Odpowiedz #4 : Styczeń 10, 2012, 14:24:49 »

Nie mamy uprawnień, żeby wydawać jakakolwiek diagnozę - nie jesteśmy lekarzami Smiley

Co mogę powiedzieć - twój przypadek baardzo przypomina mi stan skóry mojego małża. Taki sam problem z  uporczywym zaczerwienienim idącym łukiem od małżowin usznych po żuchwie. Terapia wszelkimi mazidłami na naczynka, na trądzik różowaty niestety nic nie pomogła.W jego przypadku  mogę mówić już o latach prób, które nic nie wniosły. Jedna sprawa, która polepszyła nieco stan skóry - to zdiagnozowana niedoczynność tarczycy i ustabilizowanie go hormonalnie. To zniwelowało "wybuchy" czerwoności na skórze twarzy, jak i jej suchość.

Druga sprawa - to jednak nadwrażliwość na niektóre pokarmy. Nie ma zdiagnozowanej alergii pokarmowej - ale wiemy, że unikanie niektórych składników pożywienia pomogło (szczególnie kapusta, brokuły, kalafior, rzepa).

Uwierz mi twoje "buraczane lico" ma się nijak do tego co mój małżonek miał na twarzy w apogeum swojego schorzenia.

On niestety do kremów wszelakich się zraził - bo twierdzi, że i tak nic nie pomagają, Używa tylko filtrów przeciwsłonecznych i ewentualnie jakiegoś kremu maskującego zaczerwienienia.

Chętnie się dowiem czy twoja kuracja daje jakieś efekty Smiley
Zapisane

LadyMadalena
UNO

Offline Offline

wiadomości: 291



« Odpowiedz #5 : Styczeń 10, 2012, 14:25:10 »

To rozgrzewanie mnie zaciekawiło. Koniecznie zrób badania, w tym na nużeńca. Właśnie tak to się objawia.
Btw wypowiedział się jakby co student więc mam jeszcze mniejsze prawa do wydawania diagnozy cheesy
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2012, 14:26:48 wysłane przez LadyMadalena » Zapisane
Heksu
UNO

Offline Offline

wiadomości: 8


« Odpowiedz #6 : Styczeń 10, 2012, 14:25:54 »

Często mam łupież głowie myje co drugi dzień szamponem bambino, nie mogę nosić dłuzszych wlosów bo zaraz swędzi i robi mi się skorupa na głowie, dlatego strzyge się na tak zwane zero bez końcówki daje mi to sporą ulgę z głową Tongue

Co do suchosci, mam suchą, często przesusza mi się skóra pod oczami i zaraz ta strefa niżej "tak jak by czubki" policzków od strony nosa... czasem mnie ściąga i czuje dziwny dyskomfort...

Kiedy chodzilem na IPL to odrazu po zabiegu czule mtaka ulgę na buzi, jak by ktoś coś zeskrobał z mojej twarzy Tongue lub IPL zabijł na chwile to "cos co na niej mam"...

@LadyMadalena mialas nuzenca?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2012, 14:40:54 wysłane przez Heksu » Zapisane
terra
UNO

Offline Offline

wiadomości: 109



« Odpowiedz #7 : Styczeń 10, 2012, 14:53:21 »

uwielbiam chłopców z rumieńcami Smiley
Zapisane
LadyMadalena
UNO

Offline Offline

wiadomości: 291



« Odpowiedz #8 : Styczeń 10, 2012, 14:59:17 »


@LadyMadalena mialas nuzenca?
Całe szczęście nie ale trochę się naczytałam. Część Twojego opisu pasuje ale w sumie niczego się nie dowiesz bez badań. Zrób test a jeśli wyjdzie pozytywny atakuj dermatologa posiłkując się forumową wiedzą. Warto sięgnąć do podręczników akademickich w jakich warunkach nużeniec zasiedla skórę, jakie czynniki go niszczą.
Oczywiście jeśli to nużeniec. Mogą o również być problemy hormonalne a nużeniec tylko to wykorzystał i jest objawem realnej choroby. W tym wypadku należałoby walczyć i z objawami i przyczyną.
Bez lekarza się nie obejdzie tak czy siak.
Zapisane
Heksu
UNO

Offline Offline

wiadomości: 8


« Odpowiedz #9 : Styczeń 10, 2012, 15:02:42 »

uwielbiam chłopców z rumieńcami Smiley

A ja lubie dziewczyny z rumiencami, akurat moj rumieniec nie jest ladny, ani nie daje efektu "krzepkiego zdrowego chłopa" a raczej wyglada jak niezdrowe "coś" Tongue

Zeby zrobic test na nuzenca trzeba znalzc laboratorium mykologiczne, czy takowe sa w szpitalach miejskich?
Zapisane
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2587


Supermaszyna kuchenna


« Odpowiedz #10 : Styczeń 10, 2012, 15:40:42 »

Heksu

Idź do innego lekarza. Albo do dwóch lub trzech. Możesz mieć rosacea, albo nużeńca, albo alergię albo jeszcze coś innego.
Badania na nużeńca można wykonać w zwykłym laboratorium (przynajmniej tak jest w Trójmieście), są odpłatne.

Miałam trądzik różowaty i moja twarz wyglądała podobnie jak Twoja - bez charakterystycznego "motyla", za to z podskórnymi, bolącymi gulami. Mi też większość kremów nie przynosiła ulgi, trochę poprawiało się po kwasach (salicylowym). Ale prawdziwe wyleczenie nastąpiło dopiero po 6-tygodniowym braniu tetracykliny doustnie + smarowaniu twarzy antybiotykiem i maścią przepisaną przez lekarza (robioną w aptece).

Zobacz, jak wyglądał mój policzek przed leczeniem:
Zapisane

Heksu
UNO

Offline Offline

wiadomości: 8


« Odpowiedz #11 : Styczeń 10, 2012, 16:03:43 »

U ciebie to lajt bo maasz malo czerwone, u mnie nie ma zadnych gul bolacych ani krost dlatego dzwine bylo by to przy rozowatym, ale musze zrobic na poczatek test na nuzenca bo mi czasem rzesy wypadaja i kremy tluste podrazniaja.
Zapisane
Heksu
UNO

Offline Offline

wiadomości: 8


« Odpowiedz #12 : Styczeń 11, 2012, 21:47:05 »

A może to ma tez coś z tym wspolnego tutaj zdjęcie me, http://zapodaj.net/01430eaf3fdc.jpg.html to moje przedramię drobne czerwone krostki jak smarowalem svr. 10%mocznik to robiły mi się z tego wypryski, to rogowacenie demodex czy może zapalenie mieszkow, mi dermatolog doradzil abym to słońcem lol wypalil,  a ja się nie mogę opalać,, i jak tu mieć do nich zaufanie.
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9309


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #13 : Styczeń 12, 2012, 10:22:34 »

Niech sobie lepiej sam słońcem wypali głupie porady z głowy... No na ramieniu to wygląda ewidentnie jak rogowacenie. Skoro mocznik nie działa, to może trzeba by spróbować AHA? Albo bardzo prosty sposób - maść z witaminą A z apteki. Jest tania, możesz wypróbować na małym fragmencie skóry.
Zapisane



die with memories,
not dreams

http://dq4u.blogspot.com/
Heksu
UNO

Offline Offline

wiadomości: 8


« Odpowiedz #14 : Styczeń 12, 2012, 10:41:13 »

Znalazlem identyczna sytuacje u pewnej pani ktora pokazala swoje fotki (odnosnie tych krostek na ramionach u mnie) tutaj link http://translate.google.com/translate?hl=pl&ie=UTF8&prev=_t&rurl=translate.google.com&sl=en&tl=pl&u=http://www.keratosispilaris.org/treatment-options/5830-sea-buckthorn-treatment-guide.html

Ona ma to samo co ja, identyczne na ramionach, ma tez na udach, ja tez mam na udach, ma tez na plecach ja tez mam, ona ma demodex (nużeniec), dlatego u mnie tez jest teraz spore podejrzenie, ja tylko nie zaatakowal na buzi tak jak mnie moze. Jej przedramie i ramiona to jak zywcem wyrwane z mojego ramiona, indetyczne. Krostki na udach identyczne, na plecach mam to samo co ona na udach, tylko ja bardziej na biodrach ....

Wyczytalem, ze ponoc demodex ma kazdy i badania moga napewno stwierdzic jego wystapienie, ze warto wyprobowac na test jakies mydlo z rokietnika itp, ona tam opisuje wszystko.. kurde latania po dermach i lekarzach bedzie sporo oby nie strajkowali juz :d
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2012, 10:50:34 wysłane przez Heksu » Zapisane
LadyMadalena
UNO

Offline Offline

wiadomości: 291



« Odpowiedz #15 : Styczeń 12, 2012, 11:14:29 »

wydaje mi się iż jest powszechny w naszym otoczeniu ale jego obecność mieszkach włosowych oznacza stan chorobowy. Poszukaj może przepisów preparatów na nużeńca na laboratorium urody(a wiem, że są)  i spróbuj metodą prób i błędów. Są na tyle nieinwazyjne, że może być logika w tym szaleństwie.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2012, 11:19:24 wysłane przez LadyMadalena » Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: