http://www.e-dymek.com najlepszy sklep z elektronicznymi papierosami
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Kwas Liponowy (Lipoic acid)  (Przeczytany 16230 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
pitipel
Gość
« : Październik 02, 2006, 18:56:36 »

Kwas liponowy (thioctic acid)
Szukam wszędzie informacji na temat tego związku, ale nie jest to takie proste. Postaram się mimo wszystko coś tam w przyszłości naskrobać. Jest to silny antyoksydant, więc na pewno wspomaga ochronę anty-UV.
Znalazłam o stosowaniu zewnętrznym kwasu liponowego: przez 12 tygodni stosowany dwa razy dziennie krem z 5% zawartością kwasu liponowego korzystnie wpłynął na stan skóry ze zniszczeniami posłonecznymi.
PMID: 14616378, pubmed
« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2009, 16:21:54 wysłane przez Pucca » Zapisane
marianna
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4483



« Odpowiedz #1 : Październik 03, 2006, 09:28:55 »

Byłoby to porównywalne z działaniem 5% serum z niacynamide?

a gdyby tak np rano kwas liponowy, wieczór niacynamide?
Zapisane

pitipel
Gość
« Odpowiedz #2 : Październik 03, 2006, 10:15:55 »

Marianno, w tej metodzie chodzi o zapodanie na twarz kremu z 5% kwasem liponowym. Jeśli pod filtr - a zakładam, ze używasz filtrów  Wink (wiem, ze tak!) - dasz rade coś takiego położyć to na pewno można to tak używać.
Ja niacinamide stosuję b. rzadko, więc nie wiem. Na noc się retinoiduję.
Ale:
wieczorem kładę sobie kwas liponowy rozpuszczony w oleju różanym  albo w glikolu. Później to zmywam i już normalnie się retinuję na noc.
O takim sposobie pisze Dr. Baumann (zalecając trzymanie 5% kwasu liponowego na twarzy od 30 min do 4 godzin):
Cytuj
Lipoic acid has been proposed as a new antioxidant agent to treat and prevent the aging of skin. It also represents a new option for treating and preventing fine lines and pigmentation abnormalities such as solar lentigines.

Lipoic acid has been shown to be effective for treating inflammatory diseases. Therefore, it may decrease the inflammation that many experts believe leads to accelerated skin aging. This theory is championed by Dr. Nicholas Perricone of Meriden, Conn., who has done extensive research on lipoic acid for cosmeceutical indications.

Formerly known as thioctic acid, [7,8-14C] rac-α-lipoic acid is an essential cofactor in mitochondrial dehydrogenases. It is an octanoic acid, an eight-carbon version of carboxylic acid combined with cysteine.

The effectiveness of lipoic acid is believed to be due to its by-product, dihydrolipoic acid (DHLA). Although DHLA has a more powerful antioxidative effect than lipoic acid, it is very unstable and is oxidized in the skin within minutes of application.

Lipoic acid has become popular due to the fact that it is absorbed in a stable form and after entrance into cells, is immediately converted to DHLA (Biochem. Biophys. Res. Commun. 42[1]:98-104, 1994).

One thing that makes lipoic acid different is that it is both water soluble and lipid soluble. Most antioxidants available in cosmeceutical vehicles are one or the other.

Researchers have identified and emphasized four principal antioxidative properties of lipoic acid:

▶ The capacity to chelate metals.

▶ The ability to scavenge reactive oxygen species.

▶ The ability to regenerate endogenous antioxidants such as vitamins C and E.

▶ The ability to repair oxidative damage (Gen. Pharmacol. 29[3]:315-31,1997).

In human skin, topical application of 3% lipoic acid in a lecithin base has been shown to reduce UVB-induced erythema twice as quickly as skin treated with lecithin base alone (Biochem. Pharmacol. 52[4]:627-33, 1996). This indicates that topical application of lipoic acid could prevent free radical damage to skin, reducing the effects of photoaging and carcinogenesis.

Studies have shown that lipoic acid is well absorbed by the skin. Dr. Maurizio Podda and his associates at the University of California, Berkeley, looked at the capacity of lipoic acid to penetrate the skin in anesthetized hairless mice.

They applied 5% lipoic acid in propylene glycol for 30 minutes to 4 hours. They found the rate of absorption into the skin to be constant 30 minutes after application, reaching the maximum concentration by the 2-hour mark (Biochem. Pharmacol. 52[4]:627-33, 1996).

Lipoic acid is beneficial for the treatment of pigmentation disorders in much the same way glycolic acid and salicylic acid are. Lipoic acid enhances desquamation by decreasing keratinocyte cohesiveness, allowing superficial, melanin-containing cells to slough off.

When lipoic acid is used in conjunction with a tyrosinase-inhibiting agent such as hydroquinone, azelaic acid, or kojic acid, the cells that are sloughed off are replaced by cells that contain less melanin. The addition of a good sunscreen to this regimen makes it an effective alternative treatment for hyperpigmentation disorders.

As a cosmeceutical, lipoic acid is available in many different forms and vehicles in concentrations ranging from 1% to 7%.

Recommended concentrations for treating aging skin range from 1% to 4%. For treating scars, 5%-7% concentrations are recommended (Medicina [B. Aires] 43[3]:285-90, 1983).

Lipoic acid is available for home use as a nutritive cleanser, an emollient, or an oral supplement. Emollient vehicles include creams, lotions, and gels.

In addition to its consumer popularity, lipoic acid is also a tool for the cosmetic dermatologist's practice. It can be used as a superficial peel to resurface the skin in a manner similar to glycolic acid. And its proven efficacy in reducing UVB-induced erythema could lead to its emergence as a treatment of postlaser erythema.

When instructing patients on how to use lipoic acid products, advise them to start with an every-other-day schedule—especially if they are using retinoid products simultaneously. If no side effects occur, usage can be increased to twice a day by week 3.

Patients may feel a slight tingling sensation upon applying lipoic acid. This will decrease after a few seconds and disappear within minutes.

Lipoic acid can cause a significant amount of inflammation, so patients should be followed closely. Fine skin lines may improve after a few weeks; however, the reduction of fine lines may be due to inflammation. Makeup can be applied immediately over lipoic acid without interfering with its antioxidant benefits.

Currently, there are no published, double-blind, clinical trials demonstrating the efficacy of lipoic acid for any indication. However, Dr. Valeria Taborda of Bauru, Brazil, and I are currently studying its use for improving photodamaged skin. Preliminary results of our unpublished trial indicate that home use of topical lipoic acid has comparable results to home use of glycolic-containing products.

Lipoic acid is a potent antioxidant that represents a promising option in the treatment of aging skin and, therefore, should achieve increasing consideration and importance in the practice of cosmetic dermatology.

http://www.skinandallergynews.com/article/PIIS0037633701703476/fulltext

Szczególnie obiecująco brzmi fragment o wpływie kasu liponowego na zmniejszenie porów...
Dr. Baumann pisze, ze takie same efekty jak kwas liponowy  po zastosowaniu kwasu glikolowego i salicylowego w leczeniu przebarwień. Procentowo w kosmetyce stosuje się 1%-7% stężenia.

Ja mam kwas liponowy z Beyond'a, juesej. Pięknie rozpuszcza się w glikolu i w kremach - możesz rozpuścić go w jakimś prostym kremie, np. Physiogelu; w kremach i w olejach też rozpuszcza się bez problemu. W wodzie już mniej chętnie.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 05, 2007, 19:48:14 wysłane przez pitipel » Zapisane
asinek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2776


skarbonka na smutki


« Odpowiedz #3 : Październik 03, 2006, 20:57:14 »

Szczególnie obiecująco brzmi fragment o wpływie kasu liponowego na zmniejszenie porów...

W rzeczy samej! Sadze ze nie tylko ja licze na Twoja recenzje na temat po jakims czasie uzywania Modły
Zapisane

hey do you do judo when they surround you, a little mental yoga - would they dissapear? (T.Amos "Purple People")


marianna
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4483



« Odpowiedz #4 : Październik 05, 2006, 09:23:34 »

5% kwasu liponowego to dla mnie dużo...od dość długiego czasu stosuje serum z wit. c i kwasem liponowym (tylko, że w mazidłowym przepisie jest 1% stężenie) - pewnie kwas użyty jest bardziej w celu chelatowania ewentualnych pierwiastków metali cięzkich niż innym...no może jeszcze jako antyoksydant....
ad rem...
ja nie zauważyłam, aby cokolwiek mi sie "ściągnęło" na twarzy...a stosuję takie doładowane serum już co najmniej z dwa miesiące Wink
Zapisane

pitipel
Gość
« Odpowiedz #5 : Październik 05, 2006, 09:53:00 »

W rzeczy samej! Sadze ze nie tylko ja licze na Twoja recenzje na temat po jakims czasie uzywania Modły
Po ok półtora tygodnia:
Wysuszenie skory, pory zmniejszone trochę. Za to moja najciemniejsza i najbardziej uporczywie trzymająca się lica łata pod okiem wyraźnie pojasniała...
Łuszczenie minimalne do zerowego.
Przesusz mnie powstrzymuje przed kontynuowaniem procederu. Naprawdę nie wiem, co robić...
Na szyi trochę podrazniona skóra...
Uwaga - zdecydowanie bardziej lubię kwas w glikolu niż w oleju, jakoś tak fajniej mi na twarzy.
To tyle doniesień z ostatniej chwili.
Zapisane
pitipel
Gość
« Odpowiedz #6 : Październik 10, 2006, 20:24:07 »

Wstęp: Kwas alfa-liponowy (LA) i jego zredukowana forma dwuwodorowa mają skuteczne działanie przeciwzapalne. Poprzednie niekontrolowane badania z użyciem kremów zawierających 5% LA stosowanych zewnętrznie wskazywały na korzystne efekty w walce z fotostarzeniem się skóry.
Cel: Celem badania było stwierdzenie, czy krem zawierający 5% LA działa korzystnie na parametry związane ze starzeniem się skóry.
Materiały i metody: W badaniu uczestniczyły 33 kobiety (średnia wieku 54,4 lat). Po randomizacji połowa twarzy traktowana była 2 razy dziennie przez okres 12 tygodni kremem z LA, a druga połowa kremem kontrolnym. Zastosowano następujące metody oceny rezultatów: samoocenę przez pacjentki, ocenę kliniczną,  fotograficzną i profilometrię laserową (przed i po badaniu).
Wyniki: Wszystkie cztery zastosowane metody wykazały statystyczną poprawę wyglądu twarzy po stronie leczonej LA. Profilometria laserowa, najbardziej obiektywna metoda, określiła średnie zmniejszenie szorstkości skóry o 50,8% (44,9-54,0) po stronie leczonej LA w porównaniu z 40,7% (32,4-48,7) po stronie twarzy traktowanej placebo - P<0,001 (test par Wilcoxona).
Wnioski: Wykazano, że po 12 tygodniach leczenia kremem zawierającym 5% LA doszło do poprawy objawów klinicznych związanych z fotostarzeniem skóry twarzy.

http://www.aktiv-press.2a.pl/pl/dermatologia/archive/summary/33219.html
Zapisane
asinek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2776


skarbonka na smutki


« Odpowiedz #7 : Listopad 09, 2006, 08:54:35 »

http://www.oralchelation.com/technical/alphalipoicacid4.htm
http://cnccc-pharma.en.alibaba.com/product/50230638/51233841/APIs/Alpha_Lipoic_Acid.html

Zapisane

hey do you do judo when they surround you, a little mental yoga - would they dissapear? (T.Amos "Purple People")


Nan
Administrator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 5349


My tu wąpierza tropim


« Odpowiedz #8 : Listopad 25, 2006, 15:15:58 »

Zmiatanie wolnych rodników. Reaktywne formy tlenu (ROS) są wykorzystywane przez organizm do obrony przed patogenami oraz jako cząsteczki sygnałowe. Jednak z powodu ich dużej reaktywności zbyt duże stężenia ROS stanowią poważne zagrożenie dla organizmu. Zarówno kwas liponowy jak i DHLA mogą wchodzić w reakcje z niektórymi wolnymi rodnikami oraz nierodnikowymi ROS, unieszkodliwiając je.

Liczne badania in vitro wykazały, że kwas liponowy jest zdolny do zmiatania rodników hydroksylowych, tlenu singletowego, kwasu podchlorawego oraz nadtlenoazotynu, nie reaguje natomiast z anionorodnikiem ponadtlenkowym oraz z nadtlenkiem wodoru. Prawdopodobnie LA może neutralizować także rodniki peroksylowe, nie ma jednak co do tego pewności.

Chelatowanie jonów metali. Zdolność metali przejściowych do występowania na różnych stopniach utlenienia jest wykorzystywana w wielu komórkowych reakcjach redoks. Jony żelaza, miedzi czy kobaltu związane z enzymami służą jako donory i akceptory elektronów, katalizując przebieg reakcji. Jednak jony metali niezwiązane z białkami mogą stanowić zagrożenie dla komórek, gdyż wchodzą w reakcje utlenienia-redukcji w sposób niekontrolowany, prowadząc m.in. do powstawania bardzo reaktywnego rodnika hydroksylowego. Dlatego też chelatowanie jonów metali może się przyczynić do ograniczenia stresu oksydacyjnego.

Kwas liponowy może wiązać Mn2+, Cu2+, Zn2+ oraz Pb2+, podczas gdy wyniki dotyczące jonów żelaza nie są jednoznaczne.

Liczne doświadczenia dowodzą, że LA i DHLA zapobiegają następstwom stresu oksydacyjnego wywołanego jonami metali przejściowych. Trudno jest jednak oddzielić skutek ich właściwości chelatujących od np. następstw zmiatania wolnych rodników. Dane na ten temat są wciąż fragmentaryczne. Wykazano m.in, że liponian zapobiega katalizowanemu przez Cu2+ utlenianiu askorbinianu.

Regeneracja przeciwutleniaczy wewnątrzkomórkowych. Zarówno in vitro jak i in vivo liponian podnosi stężenia takich przeciwutleniaczy wewnątrzkomórkowych jak GSH (zredukowana postać glutationu), witamina C czy witamina E.

Wpływ na procesy towarzyszące starzeniu
. Wraz z wiekiem zmniejsza się skuteczność działania mechanizmów antyoksydacyjnych, dlatego starsze organizmy są bardziej narażone na konsekwencje stresu oksydacyjnego. W tkankach starych szczurów (wątroba, nerka, mózg, krew) obserwuje się wzmożoną peroksydację lipidów, obniżenie zawartości witaminy C, E i GSH oraz spadek aktywności reduktazy glutationowej, peroksydazy glutationowej i S-transferazy glutationowej w porównaniu ze zwierzętami młodymi. Podawanie kwasu liponowego znacznie podnosi zawartość przeciwutleniaczy enzymatycznych i nieenzymatycznych oraz zmniejsza stopień peroksydacji lipidów u starych zwierząt. Niektóre z tych działań dają się zauważyć również u młodych osobników, jednak w dużo mniejszym stopniu niż u starych.

Przeciwdziałanie toksyczności metali ciężkich. Kwas liponowy może zapobiegać skutkom zatruć rtęcią, arsenem, kadmem, ołowiem i innymi metalami ciężkimi.


Źródło: http://www.phmd.pl/modules.php?name=Current_Issue&d_op=download_html&id=8435&vol_all=59
Zapisane

Hej, przeleciał robot, wydał cichy chrobot.
asinek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2776


skarbonka na smutki


« Odpowiedz #9 : Grudzień 29, 2006, 00:20:53 »

donosze uprzejmie ze od niespelna tygodnia uzywam na dzien serum z 2% kwasu liponowego i zauwazalnie zwezyly mi sie pory  cheesy. Serum strzypie okrutnie, bo a)kwas liponowy szczypie po aplikacji b)formula zawiera tez alkohol (jest niedporacowana, ale podam - 10% oleju slonecznikowego, 20% alkoholu, 5% lecytyny plus woda destylowana do 100%, uprzedzam kwas liponowy sie calkiem nie rozpuszcza w takich warunkach i serum trzeba potrzasac przed aplikacja).

Dodam ze sciagajace dzialanie alkoholu moge wykluczyc bo jako zywo takiego dzialania na sobie nie zaobserwowalam, poza tym uzywam teraz tez innego serum o tej samej bazie i ono porow nie zweza.
Zapisane

hey do you do judo when they surround you, a little mental yoga - would they dissapear? (T.Amos "Purple People")


pitipel
Gość
« Odpowiedz #10 : Styczeń 17, 2007, 19:55:06 »

Asinku, kwas liponowy rozpuszcza się do czysta w samym glikolu.
Moze trzebaby rozpuścić najpierw ALA w glikolu, a później łączyć z innymi skladnikami?
Zapisane
marla
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2152



« Odpowiedz #11 : Styczeń 17, 2007, 20:23:52 »

Ja kwas liponowy bardzo lubię, używam w stężeniu 3% w serum C+E, ale rzeczywiście szczypie. Wcześniej miałam bez ALA i mimo 15% askorbinowego nic nie czułam, a teraz czuję i to mocno. A jeszcze ostatnio mam z ferulowym. A nowe zrobię z C, ALA, ferullicem, NAC i lipoderminą, i dopiero mi przywali, aż się nie pozbieram  Chytry.
Zapisane



"I don't mind change. I just don't like to be there when it happens".
Adrian Monk
asinek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2776


skarbonka na smutki


« Odpowiedz #12 : Styczeń 17, 2007, 21:29:45 »

Asinku, kwas liponowy rozpuszcza się do czysta w samym glikolu.
Moze trzebaby rozpuścić najpierw ALA w glikolu, a później łączyć z innymi skladnikami?

glikol mnie nie lubi  Chytry, ale pewnie znajdzie sie insze rozwiazanie (=mieszanka wody i oleju + emulgator)
Zapisane

hey do you do judo when they surround you, a little mental yoga - would they dissapear? (T.Amos "Purple People")


marianna
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4483



« Odpowiedz #13 : Styczeń 17, 2007, 21:39:40 »

Ja ALA rozpuszczam najpier samotnie w oleju i potem dopiero mieszam z inszymi inszościami Wink

niestety moja przygoda z 2% ALA nie przyniosła oczekiwanych efektów Sad
Zapisane

pitipel
Gość
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 05, 2007, 19:34:27 »

Cytuj
Kwas liponowy jest bardzo dobrym antyoksydantem, który dziala zarówno w środowisku wodnym jak i tluszczowym (witamina C dziala tylko w wodnym, zas witamina E tylko w tluszczowym). Mogłabyś go dodac do serum z witamina C + E (dodatek witaminy E jest bardzo wskazany, jako ze razem w komplecie działaja najlepiej) w stężeniu max. 5%. Witamina E dodatkowo zwieksza stabilność kwasu liponowego i efektywnosc witaminy C, najlepiej stosowac naturalna witamine E w postacu tokoferolu lub kompleksu tokoferoli.
Cytuj
Mogłabyś zrobić serum z witaminą A+ E w kroplach, kwas liponowy w praktyce lepiej rozpuszcza się w tłuszczach, mogłabyś spróbować rozpuścić kapsułkę np. w oleju słonecznikowym lub z orzechów włoskich, do tego krople A + E. Jeśli jesteś skłonna do zatykania porów to lepiej użyj małej ilości oleju i tylko 2-4 kropel A+E na ok. 10ml produktu zaś jako bazę użyj wody, bez emulgatora takie serum będzie się rozwarstwiać, ale przy małej ilości wystarczy mocno potrząsnąć buteleczką przed użyciem. Nie używałam kapsułek, więc nie wiem na pewno jaki będzie efekt końcowy, stosuję tylko kwas liponowy w proszku.
Kwas liponowy to przede wszystkim dobry antyutleniacz, nie liczyłabym na efekt liftingu, niektórzy zaś wspominają, iż dobrze wpływa na rozszerzone pory.
z forum BU
Cytuj

Kwas liponowy(lipoic acid) - jest ośmiowęglowym kwasem karboksylowym, zawierającym dwa atomy siarki połączone mostkiem siarczkowym. Pełni on bardzo ważną rolę w metabolizmie organizmu człowieka. Kwas liponowy bardzo dobrze rozpuszcza się w tłuszczach dlatego też świetnie przenika przez skórę, wykazuje bardzo wysoką biozgodność i szybko osiąga porządaną koncentrację w tkankach i to w równym stopniu w wodnych i lipidowych regionach komórki. Kwas liponowy jest jednym z najskuteczniejszych czynników chroniących przed przedwczesnym starzeniem się. Kwas ten znalazł zastosowanie jako składnik kosmetyków przeciwstarzeniowych ponieważ jest wymiataczem wolnych rodników, działa przeciwzapalnie, chelatuje metale przejściowe i ciężkie, wykazuje działanie fotoochronne, regeneruje uszkodzenia powstałe w skórze na skutek stresu oksydacyjnego, wpływa na ekspresję genów, wpływa na proces fałdowania się białek, zapobiega śmierci komórek, wykazuje wyjątkową biozgodność, rozpuszcza się w wodzie i tłuszczach. W codziennej diecie kwas liponowy występuje w produktach pochodzenia zwierzęcego(mięso).
http://cosmetic.pl/pro/wydruk.php?grupa=6&cr=13&kolej=0&art=1133974028&dzi=1132319932



Czy mamy kogoś kto stosował kwas liponowy tak długo, ze moze powiedzieć coś o jego działaniu?
Ja dłuuugo stosuję balsam do masażu bubchena zmięszany z ALA i idebenone pod oczy. Efekty jeśli są to słabe bo ja ich nie widzę  Nie, nie albo bym chciała cholerawieco. To nie wiem.

Namiętenie sie kwaszę liponowo także pod maskę trójalgową i dodaję kwas do serum C&E&FA. I jakby nic się nie dzieje. Zaś nie wiem czemu, jestem przekonan bardzo mocno o potędze tego składnika; więc bardzo proszę o jakieś dobre doniesienia.

A- dobre doniesienie mam i ja - mieszałam ALA 5% w oleju konopnym i zapodawałam na twarz. Jakoś zimą. Fajnie działało - twarz była rozjaśniona, świeża...
Niemniej codzienne stosowanie tego serum (wieczorem, jako maseczkę ok. 1 godz) tak uwrażliwiło mi mordę, że musiałam zarzucić proceder.

A Wy?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 05, 2007, 19:46:54 wysłane przez pitipel » Zapisane
margaretka02
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1335



« Odpowiedz #15 : Czerwiec 05, 2007, 19:51:39 »

Ja stosuję od ok 2 miesięcy. Wieczorem po zmyciu filtrów nakładam serum z tym kwasem i wit C i E na twarz. Nie codziennie, tak co 2-3 dni. Odkąd stosuję regularnie, to twarz mam rozjaśnioną, świeżą, taką czystą. Zmniejszenie porów: nie wiem... raczej takie całościowe wygładzenie twarzy.
Kwas świetnie sprawdza się pod maskę trójalgową: pory są naprawdę zmniejszone, ale szczypie na twarzy, bo koncentrat ma wysokie stężenie kwasu.
Zapisane
rufek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2819



« Odpowiedz #16 : Czerwiec 05, 2007, 20:03:52 »

Ja juz od kilku miesiecy dokladam ALA do serum z wit. C i innymi cudami. Stosuje takie serum przez 4-5 dni w tygodniu. I w zasadzie nie zaobserwowalam niczego szczegolnego. No, ale moje zdanie nie bedzie miarodajne, bo nie mam jakis specjalnych problemow ze skora.
Zapisane
asinek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2776


skarbonka na smutki


« Odpowiedz #17 : Czerwiec 05, 2007, 21:33:59 »

u mnie kwas liponowy w C&E daje duzo gorszy efekt (=nic nie widac) niz mieszanka 2% ALA i 2% idebenone, umieszana osobno i nakladana przed (lub po, ew. zamiast) C&E. W czasie stosowania tego serum (przez jakis miesiac) widzialam efekty w postaci dodatkowego lekkiego rozjasnienia cery, wygladzenia i zmniejszenia porow (nie do zera, ale byly zdecydowanie wezsze).
Co ciekawe 2% ALA solo takiego efektu nie dawalo, idebenone solo tez nie.

Nie umiem sobie wytlumaczyc dlaczego zarzucilam stosowanie tej kombinacji :len:  Palacz
Zapisane

hey do you do judo when they surround you, a little mental yoga - would they dissapear? (T.Amos "Purple People")


marianna
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4483



« Odpowiedz #18 : Czerwiec 06, 2007, 09:35:32 »

Ja ALA stosuję tylko w serum C+E - efektów jakiś spektakularnych nie odnotowałam....ale gdzieś mi się we łbie kołacze, że wszystkie badania dotyczące skuteczności ALA w dziedzinie domykania porów - były przeprowadzane na wiekszych stężeniach - chyba minimum 5%
Idąc tym tokiem myslenia stężenie ALA w serum C+E nie jest w stanie czegoś więcej zdziałać niż "tylko" antyrodnikowo - i za to jestem mu wdzięczna.
Bo nawet minimalnego 5% stęzenia nie byłabym chyba w stanie przeżyć przy systematycznym stosowaniu....
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2007, 09:37:06 wysłane przez marianna » Zapisane

pitipel
Gość
« Odpowiedz #19 : Sierpień 27, 2007, 21:34:42 »

Cytuj
Kwas liponowy

Podczas Europejskiej Konferencji Dermatologicznej, która odbyła się w październiku ubiegłego roku w Barcelonie, jeden z tematów wykładów poświęcony był szczególnie interesującym, z naukowego punktu widzenia, substancjom antyoksydacyjnym. Do jednej z nich zaliczono kwas liponowy.
Marzena Brzozowska-Herod

Skóra dorosłej osoby waży około 4 kg i ma powierzchnię ponad 2 m2, co sprawia, że jest największym organem w organizmie człowieka. Skóra składa się z trzech głównych warstw: naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej. Zrogowaciałe komórki nabłonka (keratynocyty) są najpowszechniej występującymi komórkami w naskórku. Wśród komórek nabłonka są melanocyty odpowiedzialne za produkcję pigmentu oraz inne komórki, które stanowią najbardziej wierzchnią część naszego systemu immunologicznego. Pełna regeneracja naskórka trwa 6-12 tygodni. Komórka tkanki łącznej, fibroblast, jest najważniejszą komórką w skórze właściwej. Komórka ta wytwarza między innymi włókna kolagenowe i włókna elastyny. Kolagen nadaje skórze siłę, natomiast elastyna utrzymuje elastyczność skóry.

Starzenie się skóry
Starzenie się skóry jest wypadkową genetycznie zaprogramowanych zmian w ustroju, związanych z dziedziczeniem oraz zmian wywołanych przez czynniki środowiskowe, związane ze stylem życia, oddziaływaniem światła słonecznego, paleniem tytoniu, stresem. Jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk w skórze w przebiegu wewnątrzpochodnego starzenia jest spłaszczenie połączeń skórno-naskórkowych. Powoduje to łatwe oddzielanie naskórka od skóry właściwej, nawet pod wpływem niewielkich urazów. Następują też zaburzenia w produkcji lipidów w warstwie rogowej i zmniejsza się ilość tzw. naturalnego czynnika nawilżającego NMF (natural moisturizing factor). Zmiany te prowadzą do nadmiernego wysychania i złuszczania się naskórka. Zdolności proliferacyjne keratynocytów ulegają obniżeniu, a komórki znacznie gorzej odpowiadają na różne bodźce mitotyczne. Żywe warstwy naskórka ulegają ścieńczeniu. Zmiany w skórze właściwej polegają na zaniku naczyń krwionośnych włosowatych oraz włókien kolagenowych i sprężystych.
Starzenie zewnątrzpochodne skóry to przede wszystkim wpływ promieniowania ultrafioletowego (UV). Przyjmuje się, że właściwa ochrona skóry przed UV, rozpoczęta w dzieciństwie, pozwoliłaby na zmniejszenie objawów starzenia się skóry nawet o 80%. Niektóre badania sugerują, że gdyby nie oddziaływanie promieniowania UV efekty chronologicznego starzenia się skóry byłyby widoczne dopiero około 60. roku życia. Przy częstej ekspozycji skóry na działanie promieni słonecznych zmianie ulęgają proporcje między włóknami kolagenowymi i włóknami elastyny. Skutkiem jest większa ilość elastyny oraz znaczące zmniejszenie się ilości włókien kolagenowych. Włókna elastyny stają się kleiste, tracąc jednocześnie sprężystość. Proces ten można zaobserwować na skórze. Pogarsza się elastyczność skóry, powodując jej marszczenie i tworząc nierówności. Ponadto, promieniowanie UV, przedostając się do skóry, uruchamia proces tworzenia się substancji utleniających (wolnych rodników), które niszczą struktury komórkowe. Ilość wolnych rodników w skórze rośnie wraz z wiekiem. Spowodowane tym uszkodzenia rozprzestrzeniają się, komórki zaś tracą energię i przestają działać efektywnie. Wówczas skóra traci swoją jędrność i zdrowy koloryt. Zaczynają pojawiać się zmarszczki, rozszerzone pory, plamy pigmentacyjne, worki pod oczami, guzki, grudki, teleangiektazje, wybroczyny, duże zaskórniki itp.

Kosmetyki w terapii przeciwzmarszczkowej
W terapii przeciwzmarszczkowej najlepsze efekty można osiągnąć stosując metody inwazyjne, np. pilingi mechaniczny i chemiczny, toksynę botulinową, elektroterapię, radioterapię, terapie laserową, ultradźwięki. Zdecydowana większość preparatów kosmetycznych działa jedynie na naskórek. Głębsze działanie można osiągnąć, stosując kwas witaminy A (kwas retinowy) i aktywną witaminę C. Przy stosowaniu kwasu retinowego zwykle obserwuje się działania uboczne, które niekiedy wywołują również poważne problemy w leczeniu. Najczęstszą dolegliwością jest zaczerwieniona i spuchnięta skóra. Zmiany te często są tak uciążliwe, że odpowiednio długa terapia kwasem retinowym staje się niemożliwa. Witamina C ma właściwości przeciwutleniające, wzmaga produkcję kolagenu, jest jednak trudna w stosowaniu, gdyż niełatwo zachować w kremie jej aktywną formę.
Podczas Europejskiej Konferencji Dermatologicznej w Barcelonie dużo czasu poświęcono właściwościom antyoksydacyjnym kwasu liponowego. Kwas liponowy jest ośmiowęglowym kwasem tłuszczowym, zawierającym dwa atomy siarki. Uczestniczy jako koenzym, wraz z pirofosforanem tiaminy, w reakcjach oksydacyjnej dekarboksylacji kwasów pirogronowego i a-ketoglutarowego. Kwas liponowy jest rozpuszczalny zarówno w wodzie, jak i w tłuszczach. Naprawia uszkodzenia DNA w komórkach i ma zdolność odwracania niektórych zmian związanych ze starzeniem się. Dzięki niewielkim rozmiarom i właściwościom rozpuszczającym cząsteczki, substancja ta może łatwiej niż inne przeciwutleniacze dotrzeć do wszystkich części żywych komórek. Kwas liponowy przenika poprzez warstwę rogową naskórka i w skórze właściwej oraz warstwie podskórnej jest po około czterech godzinach. Pomaga skórze zamieniać witaminę A w kwas retinowy wewnątrz samej komórki, co wywiera wygładzający wpływ na zmarszczki, bez efektów ubocznych, które tradycyjnie wiążą się z działaniem kwasu retinowego. Poza tym zwiększa ochronę przeciw wolnym rodnikom, które mogą spowodować nowe uszkodzenia.
Naukowcy z kliniki i katedry dermatologii Szpitala Karolinska w Sztokholmie, który jest odpowiedzialny za przyznawanie nagrody Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii, przeprowadzili badania nad wpływem na skórę kwasu liponowego. W medycynie kwas liponowy stosowano wcześniej jedynie doustnie. Podczas badań zaobserwowano spłycenie zmarszczek średnio o ponad połowę oraz zmniejszenie ilości porów i przebarwień. Kwas liponowy radzi sobie ze wszystkimi rodzajami zmarszczek: strukturalnymi, grawitacyjnymi i mimicznymi - powiedział profesor Harry Beitner, kierujący badaniami.

Lipodermix QA-100
Szwedzcy naukowcy kwas liponowy wzbogacili koenzymem Q10 i acetylokarnityną. Koenzym Q10 jest przeciwutleniaczem, który odbudowuje witaminę E i zapobiega utlenianiu. Wraz z wiekiem zmniejsza się ilość Q10 w tkankach, ponieważ maleje zdolność organizmu do produkcji tego enzymu. Obecność koenzymu Q10 podnosi witalność komórek i znacznie zwiększa ochronę skóry przed utlenianiem. Dodatek acetylokarnityny sprawia, że działanie kwasu liponowego jest bardziej efektywne poprzez ułatwienie transportu wewnątrzkomórkowego. Zestaw tych składników nazwano kompleksem Lipodermix QA-100. W ubiegłorocznym październikowym numerze British Journal od Dermatology zamieszczono opis i rezultaty badań klinicznych przeprowadzonych nad tym kompleksem. Po raz pierwszy w swej historii (ukazuje się od 1888 roku) to prestiżowe pismo naukowe z dziedziny dermatologii przedstawiło na swoich łamach artykuł dotyczący preparatu kosmetycznego. Ale również po raz pierwszy preparat przeciwzmarszczkowy poddano badaniu klinicznemu o najwyższym standardzie medycznym GCP. Do tej pory badano tak tylko leki. Badaniom klinicznym trwającym trzy miesiące poddano 32 kobiety w wieku 40 - 75 lat. Każda z nich otrzymała dwie zakodowane identyczne tubki oznakowane jako lewa i prawa. Zawartość jednej tubki (placebo) badane nakładały na jedną połowę twarzy, zawartość drugiej tubki (preparat z kompleksem Lipodermix QA-100) na drugą połowę twarzy. Podczas eksperymentu stosowano tak zwaną procedurę double blind, czyli ani osoba nadzorująca badania, ani uczestniczki badań nie wiedziały, jaka była zawartość poszczególnych tubek. Działanie preparatu poddano czterem metodom oceny: klinicznej, na podstawie fotografii, samoocenie i profilometrii laserowej. W ocenie klinicznej uwzględniono 11 kryteriów, za pomocą których mierzono skutki działania preparatu:
1) zmarszczki powierzchniowe
2) zmarszczki głębokie
3) pigmentacja
4) wielkość porów
5) worki i opuchlizny pod oczami
6) widoczna suchość skóry
7) grubość skóry
Cool elastyczność skóry
9) blask skóry
10) nierówność powierzchni wyczuwalna dotykiem
11) teleangiektazje.

Oceniano wygląd skóry używając dziewięciostopniowej skali. Było sześć pomiarów: jeden na początku okresu badawczego, cztery podczas trwania badania i jeden na zakończenie.
Podczas oceny na podstawie fotografii skutki działania kremu weryfikowano zgodnie z pierwszymi pięcioma kryteriami zastosowanymi w ocenie klinicznej. Zdjęcia wykonał szwedzki fotograf specjalizujący się w fotografowaniu skóry. Zarówno na początku, jak i na końcu badań do wykonania fotografii zastosowano te same urządzenia, oświetlenie i pomieszczenie. Fotografie były oceniane za pomocą urządzeń powiększających przez osobę nadzorującą prowadzenie badań. Podczas samooceny osoby poddane badaniom oceniały skutki używania preparatu, stosując identyczne kryteria, jak osoba nadzorująca testy w czasie oceny klinicznej. Zastosowanie profilometrii laserowej umożliwiło obiektywne pomiary struktury powierzchni skóry, przede wszystkim zmarszczek głębokich. Na początku i na końcu testów sporządzano odcisk silikonowy tego samego obszaru skóry. Odciski były zdejmowane z obszaru skóry od zewnętrznego kącika oka do ustalonego miejsca na uchu po obu stronach twarzy. Urządzenie laserowe mierzyło odległość między punktami na każdym z odcisków, a następnie porównywało je. Zastosowanie tej zaawansowanej techniki pozwoliło na całkowicie obiektywne porównanie. Pierwsze trzy metody oceny zastosowane w badaniach klinicznych wykazały bardzo dobre wyniki kuracji. Dodatkowo wyniki te zostały potwierdzone przez profilometrię laserową, która dowiodła 51-procentowej redukcji zmarszczek po trzech miesiącach stosowania preparatu.
Serię trzech kremów z kompleksem Lipodermix QA-100 wprowadzono do skandynawskich aptek w 2002 roku pod marką Jabu´she. Na polskim rynku kuracja pojawiła się wiosną 2003 roku. Bez wątpienia w dziedzinie regeneracji skóry nauka postawiła kolejny kamień milowy - podsumował autorytet w dziedzinie badań skóry, profesor Harry Beitner.
http://www.chemical.pl/article1046,2.html

Zapisane
Pucca
Global Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4027


Cute but psycho


WWW
« Odpowiedz #20 : Marzec 05, 2009, 18:07:11 »

Cytuj
Alpha lipoic acid skin care: What is all the fuss about?

Many if not most skin care conscious people have heard about alpha lipoic acid (often called lipoic acid for short). These days the number of skin care products with lipoic acid is growing as rapidly as its media coverage. However, as many consumers know from personal experience, neither media coverage nor acceptance by skin care companies guarantees effectiveness or even safety. So, what do we really know about lipoic acid in general, and its purported skin care benefits in particular.

Lipoic acid is a well-known natural substance found in certain foods and also produced in the human body. It has an impressive array of potentially beneficial mechanisms of action:

    * Lipoic acid is a potent and versatile antioxidant.
    * It is a co-factor in a key biochemical pathway responsible for energy production in the cells (citric acid cycle).
    * It inhibits cross-linking which is the formation of chemical bridges between proteins or other large molecules. Cross-linking contributed to the aging process by causing hardening of arteries, wrinkling of the skin and stiffening of joints.
    * It has moderate anti-inflammatory effect.
    * Finally, it has a capacity, albeit a modest one, to neutralize and remove from the body a variety of toxic metals.

Lipoic acid supplements have been repeatedly demonstrated to benefit a number of health conditions, including the neurological complications of diabetes, arterial sclerosis and others.

In theory, all of the above effects of lipoic acid may benefit skin cells and, therefore, improve skin texture and wrinkles. However, many substances that were deemed "theoretically" effective against wrinkles, proved to be of little or no value when actually tested. (Topical collagen, aloe vera, topical amino acids to name a few.) Furthermore, even if a substance has been demonstrated to protect skin cells or stimulate collagen production in a test tube, this is no guarantee of its effectiveness when applied to real human faces in a cream. The only reliable indicators are clinical studies, preferably performed by several independent teams of researchers.

How does topical lipoic acid fare in clinical studies department? Well, at this point it holds a junior position. In one small-scale study, high potency lipoic acid reduced mild-to-moderate wrinkles by up to 50 percent, whereas fine lines have almost disappeared. In another study, lipoic acid significantly improved the appearance of certain types of scars. In both studies the effectiveness varied among participants, from little effect to a marked improvement. However, this shouldn't disqualify lipoic acid as a "wrinkle cure" contender. Even well established wrinkle treatments tend to produce widely varied results in different people. If further studies corroborate skin benefits of lipoic acid, it may become one of the mainstays of today's anti-aging skin care. In fact, lipoic acid will be especially welcome in the family of proven wrinkle fighters because it is less irritating than tretinoin (Retin A, Renova) and hydroxy acids. (Therefore it can be used, albeit in lower concentrations, in delicate and wrinkle prone area around the eyes.)

But don't get too excited just yet. Unfortunately, most studies of topical lipoic acid have been performed by the same researcher, a Yale dermatologist Nicholas Perricone. Doctor Perricone has pioneered the use of lipoic acid for skin rejuvenation, and later on promoted it in his popular book "The Wrinkle Cure." As impressive as Dr. Perricone's credentials and studies may be, the research that comes largely from a single source cannot be fully relied upon until independently corroborated. Also, note that Dr. Perricone's studies employed a rather high concentration of lipoic acid, whereas most commercial preparations are less concentrated. Finally, lipoic acid is a cornerstone of Dr. Perricone's own skin care line. I do not think that he would intentionally exaggerate the benefits of lipoic acid just to boost sales. However, a potential conflict of interest is there. Serious scientific research is a complicated business. When there is a conflict of interest (e.g. income or prestige is affected by the outcome of the experiment), a researcher may misinterpret the data without even realizing it. This is known to have happened to some of the history's greatest scientific minds, not to mention rank and file scientists and physicians.

So, should you give lipoic acid a try or rather wait until more studies have been performed? On one hand, to wait for more research is always prudent. On the other hand, additional clinical studies may not materialize for another five or ten years. In the mean time you may be missing out on an effective wrinkle treatment with a good safety profile. (Although almost any treatment can produce negative effect in a some people, adverse reactions to lipoic acid are less common than to such agents as Retin A, vitamin C or glycolic acid.)

With that in mind, the dilemma for most people is whether it is worth spending money on a 2-3 month supply of lipoic acid cream to give it a fair try. Unfortunately, even though topical lipoic acid products are proliferating, they remain somewhat costly. The prices include what I call a "hype premium" because lipoic acid itself is an inexpensive, widely available chemical. If you like taking matters in your own hands, you can easily make a lipoic acid cream yourself. The benefits of this approach include very substantial cost-savings, freshness and the ability to optimize the concentration of lipoic acid to fit your needs. There is yet another important advantage of the do-it-yourself approach in this particular case. Most lipoic acid products contain a mixture of its two variants, so-called S and R forms. (For the scientifically inclined, these are two different optical isomers of lipoic acid.) While both S and R forms are potent antioxidants, only R-lipoic acid improves cellular energy production and reduces inflammation. Furthermore, the presence of the S form appears to reduce the effectiveness of the R-form. Other conditions being equal, R-form alone is more likely to bring results than the commonly used S & R mixture. Lipoic acid creams I've seen so far all use the mixture of the R and S forms. (Assume that the cream contains a mixture unless the label explicitly says "R-lipoic acid".) Pure R-form is available as a powder, however, and is suitable for making your own R-lipoic acid cream.

[urlhttp://www.smartskincare.com/treatments/topical/lipoic.html]źródło[/url]
Zapisane

Z punktu widzenia na punkt patrzenia, jestem za, a nawet przeciw
www.srokao.pl
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: