Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8 9
  Drukuj  
Autor Wątek: O zdobieniu paznokci  (Przeczytany 2028 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 3391



« Odpowiedz #125 : Lipiec 22, 2010, 10:04:52 »

Mój małżonek uwielbia czerwone pazury. Najlepiej wiśniowe. Wg. niego dodają kobiecie sexappelu Wink
Nie podoba mu się natomiast french manicure . Nie kuma po co podkreślać te białe końcówki Cheesy
Paznokieć powinien być nie za długi i pomalowany na jednolity, najlepiej czerwony kolor.
Zapisane

Sylwiassta
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2936



WWW
« Odpowiedz #126 : Lipiec 22, 2010, 12:04:57 »

Paznokieć powinien być nie za długi i pomalowany na jednolity, najlepiej czerwony kolor.

O to to. Swoja droga to co mysla mezczyzni to czasem jest taki 'oczootwieracz', ze az sie czlowiek (kobieta!) zdziwi!
Wiec zgodnie z zyczeniem maloznka, mam dzisiaj krotkie, pomalowane na zywoczerwony kolor lakierem Deborah (swietny btw!) paznokcie u rak. Stopy na razie 'gole' i w grubych skarpetach.
Zapisane

http://www.seeingdubble.com  Corporate & Editorial Photography in Edinburgh - to MY
kasiulek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1375



« Odpowiedz #127 : Lipiec 26, 2010, 12:10:04 »

Od czwartku mam pomalowane paznokcie u rąk lakierem OPI w kolorze kakao z niezbyt dużą ilością mleka (nazwy nie pamiętam, ale na pewno jakaś wariacka jak wszystkie te lakiery Wink ). Trzyma się bardzo dobrze, nie ściera i nie odpryskuje - ciekawa jestem, czy nie przebarwia paznokci... Ale ogólnie bardzo porządny Smiley
Zapisane
Sylwiassta
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2936



WWW
« Odpowiedz #128 : Lipiec 27, 2010, 00:20:50 »

Brzmi jak 'I do not know Jacques'  Undecided
Zapisane

http://www.seeingdubble.com  Corporate & Editorial Photography in Edinburgh - to MY
rzastin
UNO

Offline Offline

wiadomości: 238



« Odpowiedz #129 : Lipiec 27, 2010, 01:03:58 »

A ja mam mieszane uczucia do tych grzybków i błotek na paznokciach. Raz wydaje mi się, że mogą być, innym razem wyglądają nieestetycznie. W sumie z kolorem miętowym mam podobnie, niby u innych wydaje się fajny, taki nowoczesny a jednocześnie dodający smaczku do stroju, ale na swoich paznokciach jakoś sobie nie wyobrażam. I jeszcze chciałam dodać, że ja w ogóle niecierpliwa istota jestem i nigdy nie potrafię odczekać odpowiedniej ilości czasu, a potem mam wgniecenia i odbicia od np. poduszki czekanie. Macie podobnie?
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #130 : Lipiec 27, 2010, 09:32:43 »

Grzybki i błotka  Grin W szczególności te "grzybki" nie kojarzą się dobrze w kontekście paznokci...
Ja też nie cierpię czekać, aż mi lakier wyschnie, więc najczęściej na rękach mam od razu zmasakrowany  Angry Na stopach łatwiej jest porządnie wysuszyć, no i dłużej się trzyma.
Ja nie przepadam za takimi "błotnistymi" kolorami, ani na stopach, ani na rękach. Zdecydowanie wolę żywe czerwienie albo cieliste różo-beże. Z tym zielonym to jeszcze  nie wypróbowałam, ale moze się okazać, że wcale nie będzie mi się podobał na paznokciach, chociaż kolor sam w sobie jest śliczny.
Na razie pazury u stóp zmyłam, wypolerowałam polerką na wysoki połysk i chwilę noszę bez lakieru  Smiley
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
kasiulek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1375



« Odpowiedz #131 : Lipiec 27, 2010, 10:47:58 »

Brzmi jak 'I do not know Jacques'  Undecided

Może to i Żak Wink Sprawdzę za tydzień u Pani Manikiurzystki Smiley
Trzyma się nadal bez najmniejszej usterki Smiley
Zapisane
rzastin
UNO

Offline Offline

wiadomości: 238



« Odpowiedz #132 : Lipiec 27, 2010, 14:01:38 »

Swoją drogą to ja wreszcie odzyskałam zdrowy rozsądek (chociaż w części) w kwestii lakierów. Wcześniej miałam fioła na punkcie OPI i potrafiłam zapłacić w Sephorze 50zł za lakier, jak o tym myślę to Głową w mur koniec Cry. Wiem, że dla miłośniczek lakierów, to może normalne, ale dla mnie to marnowanie pieniędzy. Można znaleźć i z niskiej półki lakiery, które są równie dobre, a nie są szaleńczo drogie. Podam przykłady, bo może kogoś to zainteresuje: Bell kolekcja Glam Wear i Fashion Colour (ok 10zł), Golden Rose (za ok 5zł) zwłaszcza Classics, Care&Strong, Proteins i Ceramic, Rimmel PRO (tu już 15zł) oraz lakiery z Delii (choć ostatnio nigdzie nie mogę ich znaleźć). I najfajniejsze jest to, że te niskie półki zaczęły robić kolory równie ciekawe (ostatnio z Golden Rose widziałam błotka, niebieskości, kolor lila). Ja mam jeszcze tak, że często lakier pożądany na moich pazurkach nie wygląda tak jak to sobie wyobrażałam i leży nieużywany. W kwestii jakości to mam np. kolor Parle vouz z OPI i to chyba jedyny kolor, którego odpowiednik nie istnieje, w każdym razie po pół roku częstego używania zgęstniał, także nawet OPI gestnieja.
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #133 : Lipiec 27, 2010, 16:17:16 »

rzastin, 100% racji  Racja Zresztą to imho dotyczy nie tylko lakierów. Na moich rękach każdy lakier kończy żywot po dwóch dniach, wszystko jedno, czy to Vipera za 6 zł czy Estee Lauder za 100... Dlatego na OPI się dotąd nie skusiłam, bo jakoś zafiksowało mi się w głowie, że lakier nie może kosztować więcej niż 30 zł i basta  Grin Za Biguina kupionego we Francji dałam "całe" 6 euro i to tylko dlatego, że ma naprawdę oryginalny kolor.
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
Sasanna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 691


Mam IQ wyższe od Baraca Obamy, ale niższe od Dody!


« Odpowiedz #134 : Lipiec 27, 2010, 19:53:07 »

A ja mam mieszane uczucia do tych grzybków i błotek na paznokciach. Raz wydaje mi się, że mogą być, innym razem wyglądają nieestetycznie. W sumie z kolorem miętowym mam podobnie, niby u innych wydaje się fajny, taki nowoczesny a jednocześnie dodający smaczku do stroju, ale na swoich paznokciach jakoś sobie nie wyobrażam. I jeszcze chciałam dodać, że ja w ogóle niecierpliwa istota jestem i nigdy nie potrafię odczekać odpowiedniej ilości czasu, a potem mam wgniecenia i odbicia od np. poduszki czekanie. Macie podobnie?
Ja już przeszłam przez zielenie i niebieskości z 10 lat temu Smiley W jedne wakacje to nawet nosiłam oba na raz: co drugi palec na granatowo i miętowo cheesy Teraz mi się nie kce tak wydziwiać, choć nie mam uprzedzeń i ostatniego słowa w tym temacie nie powiedziałam cheesy
Zapisane

Prawdziwe równouprawnienie nastąpi wtedy, gdy na najwyższych stanowiskach będzie tyle samo niekompetentnych kobiet co niekompetentnych mężczyzn.
Kliknij w banner - daj sznureczek - pomóż innym znaleźć Femi !!! Wink
rzastin
UNO

Offline Offline

wiadomości: 238



« Odpowiedz #135 : Lipiec 27, 2010, 21:20:37 »

Susanno, a teraz jest moda na cieniowanie jakiegoś lakieru na paznokciach np. 1 kciuk - ciemna czerwień, wskazujący - jaśniejsza czerwień, itd. także czego jeszcze ludzie nie wymyślą. Ja nie mam nic przeciwko, z ciekawością obserwuję i podziwiam te cuda Smiley.
Zapisane
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1729



« Odpowiedz #136 : Lipiec 30, 2010, 13:45:47 »

Dziewczyny, możecie polecić jakiś ładny beż? (ale nic w rodzaju wcześniej wspomnianych "błotek" i "grzybków"). Najchętniej z Inglota, Revlona, albo tańszych firm. Nie chciałabym uzyskać efektu "palców manekina" czyli paznokieć w kolorze skóry. I nie podobają mi się mleczne beże czasami używane we frenchu. Są zbyt ... mleczne Wink Nie przepadam też za zbyt "migotliwymi" lakierami.
Chyba trochę wydziwiam  Embarrassed
Zapisane

Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #137 : Lipiec 30, 2010, 14:47:28 »

Wcale nie  Smiley Jak dotrę do domu to Ci powiem, jaki jest numer ładnego beżu z Inglota - mam taki właśnie, to jest beż, a nie jakiś blado-cielisto-kremowy kolorek jak do frencha. Bez brokatów i innych świecideł, klasyczna formuła inglotowa. A mam też beżowego Rimmela na Wymionach, nie chciałabyś?  Smiley Jest naprawdę fajny, na zdjęciu które zrobiłam wygląda jak taki frenczowaty bladzioch, ale w rzeczywistości jest ciemniejszy i nie ma odcienia różowego.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 30, 2010, 15:48:08 wysłane przez Erato » Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1729



« Odpowiedz #138 : Lipiec 31, 2010, 09:45:37 »

Obejrzałam sobie twoje lakiery na Wymionach i chcę Smiley Idę się wpisać Smiley

A numer Inglota podaj, proszę Smiley 
Zapisane

Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #139 : Lipiec 31, 2010, 13:35:19 »

Obejrzałam sobie twoje lakiery na Wymionach i chcę Smiley Idę się wpisać Smiley

A numer Inglota podaj, proszę Smiley 
Racja Inglot ma numer 26, zapodam Ci potem fotkę  Smiley
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
rzastin
UNO

Offline Offline

wiadomości: 238



« Odpowiedz #140 : Lipiec 31, 2010, 17:54:50 »

A ja bezskutecznie szukam lakieru koralowego. Większość to albo pomarańcze alb róże. jeżeli któraś z Was natrafi na taki kolor, to proszę o cynk.
Zapisane
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1729



« Odpowiedz #141 : Lipiec 31, 2010, 18:45:48 »

Racja Inglot ma numer 26, zapodam Ci potem fotkę  Smiley
Dzięki Smiley

A ja bezskutecznie szukam lakieru koralowego. Większość to albo pomarańcze alb róże. jeżeli któraś z Was natrafi na taki kolor, to proszę o cynk.
Sephora ma koralowy lakier - seria Lacquer Nail Polish, odcień L09 Passion Smiley
Zapisane

Sylwiassta
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2936



WWW
« Odpowiedz #142 : Sierpień 01, 2010, 11:37:30 »

Z Sephotowych lakierow sliczny jest tez mini L21 Mangue ale moze Ci sie wydac zbyt pomaranczowy.
Zapisane

http://www.seeingdubble.com  Corporate & Editorial Photography in Edinburgh - to MY
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #143 : Sierpień 01, 2010, 12:37:53 »

Beżowy Inglot 26 dla Dee - pazury są pociągnięte jedną warstwą oraz bezbarwnym. Dlatego wygląda to trochę różowawo-łososiowo. Dwie warstwy dają bardziej kryjący i mniej różowy efekt.
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1729



« Odpowiedz #144 : Sierpień 01, 2010, 13:40:47 »

Super ten Inglot, właśnie o taki efekt mi chodziło. Subtelnie, z lekkim połyskiem (czy połysk od bezbarwnego?)
Zapisane

wiórka
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1096



« Odpowiedz #145 : Sierpień 01, 2010, 14:06:43 »

Erato,
piękne dłonie i paznokcie Smiley
Zapisane
Sylwiassta
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2936



WWW
« Odpowiedz #146 : Sierpień 01, 2010, 20:48:53 »

To samo mialam napisac, sliczny ksztalt paznocki!

Ja tymczasem wyjelam z lodowki Rouge Noir i przymierzam sie do malowania, jak tylko sprzatne kuchnie!
Zapisane

http://www.seeingdubble.com  Corporate & Editorial Photography in Edinburgh - to MY
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #147 : Sierpień 01, 2010, 20:58:35 »

Super ten Inglot, właśnie o taki efekt mi chodziło. Subtelnie, z lekkim połyskiem (czy połysk od bezbarwnego?)
Ingloty są dość lśniące, ale warstwa bezbarwnego jeszcze poprawia połysk (bezbarwny też jest inglotowy).
Dziękuję za komplementa Szkoda, że takie wymalowane i wymanikiurowane to moje paznokcie są nader rzadko  Embarrassed
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
justyce
UNO

Offline Offline

wiadomości: 898


podarty rajtuz


« Odpowiedz #148 : Sierpień 02, 2010, 08:04:03 »

Ja tylko chciałam nawiązać do poprzedniej dyskusji dotyczącej męskich poglądów na kolory damskich paznokci Wink wszelkie odcienie czerwieni wiecznie żywe (i wiecznie seksi).

Jak stwierdziłam, że chcę sobie kupić jakiś fajny pastelowy kolor na lato (w końcu nie kupiłam, bo za bardzo zaczęłam się nad tym zastanawiać Undecided ), nawet raz podczas wypadu na zakupy zaszliśmy razem do Inglota, żeby pokazać TŻowi, co planuję, to jakiś taki sceptycznie nastawiony był "no, musiałabyś po prostu pomalować, bo tak to ciężko powiedzieć". Jak zmieniłam zdanie i stwierdziłam, że jednak kupię sobie po prostu kilka odcieni czerwieni - od wściekłego maku do jakiegoś głębokiego bordo, purpury (nawet w takim fioletowawym odcieniu, jeden taki z Maybelline wpadł mi w oko), to nagle spotkałam się z żywiołową aprobatą laugh A pozwolę sobie nadmienić, że TŻ jest daltonistą i za wiele tych czerwieni to on nie odróżni  Haha
Zapisane

My God! It's full of stars!
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #149 : Sierpień 02, 2010, 09:20:10 »

Ci Wasi faceci to jacyś wybredni są... Mój nie komentuje kolorów lakierów w ogóle - inna sprawa, że do głowy by mi nie przyszło uzależniać wybór koloru od jego aprobaty lub nie  Chytry Ale czasem się zdarza, że przypadkiem zobaczy moje pomalowane paznokcie i doczekam się jakiegoś pomruku aprobaty - ale to nie zależy od koloru...
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8 9
  Drukuj  
 
Skocz do: