Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Opryszczka, co robic?  (Przeczytany 8406 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
Sylwiassta
UNO

Offline Offline

wiadomości: 7709



« : Wrzesień 01, 2006, 14:23:32 »

Podpada moim zdaniem pod pielegnacje, bo to taka troche kosmetyczna tez przypadlosc  Grrrr
Pojawila sie pod dolna warga, swedzi (nie drapie), smarowalam Zoviraxem, Dermalibourem i Vratizolinem. Podobno dobrze dziala posmarowanie aspiryna.
W dzien normalnie na masc smaruje filtrem i odrobina korektora.

Co robic, zeby szybciej zeszla i nie zostawila sladu?
Zapisane
Noor
Gość
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 01, 2006, 15:07:12 »

Sama nie mam żadnych doświadczeń z opryszczką (dopukać!), ale proponuję zostać przy Zoviraxie lub Vratizolinie. Nie słyszałam żeby Aspiryna działała wirusobójczo/statycznie, a opryszczka jest wywływana przez wirusa HSV (czyli herpes simplex virus 1), więc jak komuś to pomogło, to może niekoniecznie miał opryszczkę, a jakieś nadkażenie bakteryjne. Natomiast, jeśli jesteś pewna, że to opryszczka, nie radzę stosować kortykosteroidów lub antybiotyków. Ryzykujesz, że objawy skórne staną się rozleglejsze, będą się utrzymywać nawet kilka tygodni i pozostawią po sobie trwałe przebarwienia.
Zapisane
Joasiak1
UNO

Offline Offline

wiadomości: 336



« Odpowiedz #2 : Wrzesień 01, 2006, 15:22:26 »

Przykładaj często kostką lodu. W pierwszej fazie tworzenia się opryszczki okłady z lodu mogą całkiem zahamować jej rozwój, a później przyśpieszają znikanie. Przetestowane! Smiley

A z gotowych specyfików ja używam Antivir i całkiem działa.
Zapisane
asinek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2776


skarbonka na smutki


« Odpowiedz #3 : Wrzesień 01, 2006, 16:05:26 »

Ja mam duze doswiadczenie z opryszczka, acz nie moja tylko malzowa. Zovirax jest najskuteczniejszy. Co ciekawe - pomaga tez (haha!) wyciag lub napar z melisy lekarskiej (zrobilam kiedys malzowi masc z masla shea i herbatki melisowej - pomoglo!). Czesto pojawiajaca sie opryszczka moze byc znakiem ostrzegawczym - wirus o ktorym wspomniala Nan "drzemie" caly czas w organizmie i daje o sobie znac w czasach duzego stresu, przemeczenia i gdy mamy oslabiony uklad odpornosciowy.
Zapisane

hey do you do judo when they surround you, a little mental yoga - would they dissapear? (T.Amos "Purple People")


Pucca
Global Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4013


Cute but psycho


WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 01, 2006, 17:21:26 »

Jestem nieszczęśliwą posiadaczką aktywnego wirusa opryszczki, który uaktywnia się co rusz w naj mniej pożądanym momencie. Przetestowałam masę środków i rad, aż znalazłam na opryszczkę najlepszy jest czosnek. Ząbek czosnku należy przekroić przycisnąć żeby pojawił się sok i wcierać do momentu do kiedy nie poczuje sie bolesnego pieczenia, przecierać kilka razy dziennie u mnie skutkuje.
Z leków jak na mój gust najlepsze są dwa mazidła:
VIRU MERZ ŻEL – problem polega na tym, ze bardzo rzadko jest w aptekach, zazwyczaj po usilnych moich błaganiach panie mi go sprowadzają


Drugi to HASCOVIR – krem gorszy od  Viru Marz'a ale jak nie mogę dostać żelu to kupuje to to.
Zapisane

Z punktu widzenia na punkt patrzenia, jestem za, a nawet przeciw
www.srokao.pl
Noor
Gość
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 01, 2006, 17:35:23 »

Hascovir, to to samo, co Zovirax, czyli 5% acyklowir.
Zapisane
Pucca
Global Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4013


Cute but psycho


WWW
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 01, 2006, 18:42:20 »

Hascovir, to to samo, co Zovirax, czyli 5% acyklowir.

Chyba masz nawet racje -  zovirax miałam może raz w życiu (bo cena nie była zachęcająca, więc nawet nie pamiętam składu) bo szkoda mi było pieniedzy, a za Hascovir płace 5 zł, więc skoro to to samo to po co przepłacać.
Zapisane

Z punktu widzenia na punkt patrzenia, jestem za, a nawet przeciw
www.srokao.pl
Sylwiassta
UNO

Offline Offline

wiadomości: 7709



« Odpowiedz #7 : Wrzesień 01, 2006, 22:03:32 »

Dziekuje, stokrotnie, nie sadzilam, ze az taki uzyskam odzew !
Na lod jest juz niestety za pozno, paciam sie wiec Zoviraxem, zapytam tez jutro o ten Viru Merz (dzieki Pucco i Noor - Hascovir rzeczywiscie kosztuje ulamek ceny Zoviraxu).
Czy Tormentiol stosowany na opryszczke w fazie zejsciowej pozwoli jej sie szybciej wygoic?
Zapisane
Noor
Gość
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 02, 2006, 09:19:57 »

Czy Tormentiol stosowany na opryszczke w fazie zejsciowej pozwoli jej sie szybciej wygoic?

Jeśli pytasz o to, czy pozwoli szybciej zejść tym zaschniętym już strupom, to przypuszczam, że tak (chociaż, jak pisałam wcześniej, na sobie nidgy nie sprawdzałam...odpukać...).
Zapisane
Joasiak1
UNO

Offline Offline

wiadomości: 336



« Odpowiedz #9 : Wrzesień 02, 2006, 10:45:04 »

Dziekuje, stokrotnie, nie sadzilam, ze az taki uzyskam odzew !
Na lod jest juz niestety za pozno, paciam sie wiec Zoviraxem, zapytam tez jutro o ten Viru Merz (dzieki Pucco i Noor - Hascovir rzeczywiscie kosztuje ulamek ceny Zoviraxu).
Czy Tormentiol stosowany na opryszczke w fazie zejsciowej pozwoli jej sie szybciej wygoic?


Tormentiol jest boski na to, żeby po opryszczce nie zostało na ustach takie nieładne, ciemnoczerwone przebarwienie. Naprawdę działa na to!
Zapisane
Sylwiassta
UNO

Offline Offline

wiadomości: 7709



« Odpowiedz #10 : Wrzesień 02, 2006, 10:47:55 »

Czyli dobrzem dedukowala,  Uklon Noor i Joasiak1
Zapisane
moni
UNO

Offline Offline

wiadomości: 5506



« Odpowiedz #11 : Wrzesień 02, 2006, 17:31:38 »

No kobitko nie jest tak zle, mi sie robi na samym czubku nosa wyglada to jak bym sie wywalila i o chodnik zaryla heheh.Jak ja bym chciala miec w tym miejscu opryszczek co ty.  Dla mnie najlepszy jest Zovirax. Smaruje juz jak czuje ze sie cos dzieje i po 5 dniach nie ma po opryszcze sladu, nie robia sie suche strupy, bo masc ta nie dopuszcza zeby skora sie wysuszyla, ale ladnie sie wszystko zluszcza. Przy tak czestym samrowaniu tubka starczy mi na dwa ataki opryszczki. Swedzenie odrazu ustepuje i nie robi sie ten paskudny bolacy strup, ani nie mam potem przebarwien. Wczesniej to maialm nawet rok, jak juz myslalam, ze go nie ma, to wystarczylo ze bylo troche chlodniej na dworze i mi nos zmarzl i placek na samym czubku gotowy, co oczywiscie podobalo sie moim znajomym. Zovirax stosuje od kat mieszakm w DE , bo w PL bieda u mnie byla straszna i nie moglam sobie na niego pozwolic. Stosowalam wtedy jakas inna masc polecona mi przez aptekarke, ale i tak strup sie robil, potem u cioci wyptrzylam Sonol, czy jakos tak, plyn w malej buteleczce z kuleczka, szczypalo strasznie, ale strup sie robil, przebarwienie tez pozostawalo. A jak nie mialam niczego, badz chcialam przyspeiszyc odpadniecie strupa, badz wogole zeby sie ten strup zrobil to pudrowalam nos maka ziemniaczana.
Zapisane

Sylwiassta
UNO

Offline Offline

wiadomości: 7709



« Odpowiedz #12 : Wrzesień 02, 2006, 21:11:38 »

Ojejku, wiedzialam, ze oprycha to nieprzyjemna sprawa, ale tu ^ to brzmi dramatycznie.
Strupek jest, a jakze, wlasnie wrocilam do domu, ide zmyc filtr/makijaz i usmarowac sie apetycznym Tormentiolem.
Zovirax mialam w domu, na dnie apteczki, jeszcze po poprzednim ataku opryszczki, jakies 3 lata temu. Masc chyba juz po terminie waznosci...teraz za rada Pucca kupie ten Hascovir   Roll Eyes
Zapisane
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4468



« Odpowiedz #13 : Wrzesień 06, 2006, 10:10:18 »

Z opryszczką miałam zawsze problem bo żadne Zoviraxy i Hascoviry nie pomagały....mogłam się smarowac tym do upadłego. Co dziwne, świetnie wygajał mi opryszczkę Heviran albo Groprinosin (to chyba to samo co zovirax - tylko, że w tabletkach) - ale to są pozostałości lekow po zeszłorocznej ospie Wink
...tak teraz sobie zaczynam kojarzyć, że opryszczkę miłam czesto - szczególnie w sezonie jesionno-zimowo-wiosennym - a po tym jak mnie napchali powyższymi lekami , to wirus tak jakby się uspokoił i od roku nic mi nie wylazło Huh

z tego co zrozumiałam sylwissta ma jednorazowy problem z opryszczką - ja w takich sytuacjach traktowałam toto zwykłą pastą do zębów (najlepiej jakąś ziołową;) ) - wysuszała od razu, rachu ciachu i po strachu

jeśli, natomiast ktoś ma takie przykre nawroty opryszczki to wart z tym udać siędo lekarza po receptę na Groprinosin - to lżejszy kaliber od Heviranu - i troche przykrócić wirusa Smiley
Zapisane

Smok
UNO

Offline Offline

wiadomości: 358



« Odpowiedz #14 : Wrzesień 06, 2006, 11:53:40 »

Ja choruję na opryszczkę od maleńkości, wychodzi mi rozległa np. na pół brody, winni byli rodzice, którzy wystawiali mnie na słońce, latem jako maluch miałam wciąż całą brodę w strupach. O filtrach wtedy nikt nic nie wiedział. Teraz mam tak, że np. wiosną przy pierwszym słońcu opryszczka wychodzi mi 12 razy pod rząd w ciągu 2-3 mc, jedna się goi, druga wychodzi, wychodzi mi koło oka, na całej brodzie, pod nosem jak wąsik Hitlera, często pęka, a pod strupem zbiera się ropa. Zostają bardzo brzydkie duże, czerwone ślady. Dlatego ja wciąz musze się złuszczać kwasami i malowac te obleśne czerwone  ślady. Zovirax, hascovir nic mi nie pomaga, smaruję to zwykle dermalibourem, sudocremem itp, pasta do zębów, popularny u nas środek na zimno nie pomaga, gdy masz rozległą opryszczkę, bo ona popęka i będzie krwawić, pod oko tez się nie nadaje, a ciągle ktoś mi pastę do zębów na moją opryszczkę poleca. Rozległej opryszczki nie powinno się zasuszać, to nie to samo co pęcherzyk przy ustach. Ja nawet wiem, kiedy mi opryszczka wyjdzie, bo zaczyna mi schodzić najpierw skóra z powiek, wówczas w nocy wyjdzie mi coś, ale nigdy nie wiem gdzie, więc nie da rady posmarować na zapas. Pomaga zjadanie witaminy B complex, czytałam 0o metodzie smarowania witamina B2  rozgniecioną z odrobiną wody.
Co roku przechodzę kurację Heviranem (antywirusowy, na opryszczkę, ospę, półpasiec, acyklowir) i Groprinosinem (uodparniający, antywirusowy), tylko taka kuracja jest dość kosztowna, bo jedno op. Groprinosinu kosztuje ok. 56-60 zł, a muszę zjeść 3-4 opakowania, plus Heviran. Lepiej chyba przy okazjonalnej opryszczce zjeść Heviran, oczywiście na receptę, kiedy idę do lekarza po receptę na Heviran, to się śmieją, że z głupim zimnem przychodzę. Pozostaje tylko dermatolog prywatnie. Zatem dość kosztowna ta moja dolegliwość. Taka kuracja daje mi gwarancję na rok, czasem tylko kilka mc, to nie znacyz, że mi nic nie wychodzi, ale nie wychodzi mi tak często.
Niestety to już mi zostanie na zawsze.
Opryszczka zawsze wychodzi u danego osobnika w tym samym czasie, raczej nie ma to związku z przemęczeniem, czy przeziębieniem, jak się powszechnie uważa, wirus po prostu zyje sobie w skórze i w odpowiednim dla siebie czasie się uaktywnia. U mnie to zawsze wiosna lub lato, u mojej mamy wrzesień.
Opryszczkę odziedziczyłam po mojej mamie. Czytałam o kilku teoriach rozprzestrzeniania się opryszczki: jedna, że można się nią zarazić, ale ja nigdy nie zaraziłam ani TŻ przez pocałunki, ani brata w dzieciństwie, żaden z nich tego nie ma i mieć nie będzie, teraz naukowcy doszli do wniosku, że wirusem opryszczki można się zarazić raczej w dzieciństwie w wieku przedszkolnym, potem to raczej niemożliwe, jest tez inna teoria, uczyłam się o niej na biologii, że wirusem zaraża matka dziecko w życiu płodowym, i to by do mnie pasowało, bo moja matka ma podobne problemy z opryszczką, a ja ją mam od wczesnego dzieciństwa.
Zapisane
konasana
UNO

Offline Offline

wiadomości: 298



« Odpowiedz #15 : Wrzesień 06, 2006, 14:27:17 »

Smoku,
ja mam opryszczke regularnie, a moja Mama nigdy w zyciu jej nie miala, miewal za to regularnie moj Ojciec, od ktorego w zyciu plodowym zarazic sie nie moglam Smiley
Moja rodzona siostra opryszczki za to NIGDY w zyciu nie miala. Ja miewam roznie, na szczescie tylko na / przy ustach. jak poszlam do dermatologa (prywatnie) po recepte na Heviran, to stwiedzila, ze kuracja tym lekarstwem trwa mnimum pol roku, i w tym czasie trzeba przyjmowac tabletki anty, zeby nie zajsc w ciza. Ja co prawda wiecej dzieci nie planuje (mam dwojke), ale tabletek nie biore, wiec nie chciala przepisac mi Heviranu. Nie docieralo do niej, ze stosuje inna antykoncepcje, ktora sprawdza sie od ponad 8 lat...
Nie zauwazylam tez zadnej regularnosci w pojawianiu sie tegi dranstwa. Teorie o oslabieniu odpornosci, sloncu,  zamrnieciu itp. w moim przypadku nie sprawdzaja sie. Po prostu pojawia sie (i na szczescie) znika, slady - jesli strupek odpadnie za wczesnie - zostaja na dlugo. Dodam, ze pojawia sie w najmniej odpowiednim momencie.
Zapisane
Smok
UNO

Offline Offline

wiadomości: 358



« Odpowiedz #16 : Wrzesień 06, 2006, 14:47:11 »

Mój rodzony brat też nie ma opryszczki tak jak Twoja siostra. Może od ojca w dzieciństwie się zaraziłaś?

Ja nic na temat konieczności przyjmowania tabletek anty podczas kuracji Heviranem nie słyszałam, choć i tak  tabletki anty przyjmuję. Może po prostu warto po receptę na Heviran iść do lekarza rodzinnego. Ja przynam się, że po Heviran wysyłam moją matkę do apteki, ona ma znajomości i jej sprzedają bez recepty.
Co do czasu, kiedy pojawia się opryszczka, ja tez długo myślałam, że to jet nieregularne, wychodzi, kiedy chce, ale po dłuższym zastanowieniu się okazało się, że to jednak sa te same pory roku/okresy/sezony/miesiące. Może powinnaś poobserować siebie i Twą opryszczkę, notowac, kiedy się pojawia.
Ja tez napisałam, że wychodzenie opryszczki nie ma związku z przemęczeniem, osłabieniem, przeziębieniem, jak się powszechnie wydaje. W moim wypadku ma to związek ze słońcem, potwierdziło to kilku lekarzy, dlatego powinnam się przed nim chronić i używać filtrów.

U mnie czasem to jest tak rozległe, że dermatolodzy mieli problem, co to jest. Przez całe dzieciństwo myśleli, że to uczulenie, zwłaszcza że wychodziło mi wiosną i latem. Nawet miałam zakaz jedzenia słodyczy, bo myśleli, że to jakaś odmiana alergii pokarmowej. Obcenie też czasem jak się pokażę dermatologowi, to ma zgryz, czy alergia, czy opryszczka.
Zapisane
Womanka
UNO

Offline Offline

wiadomości: 269


"Chwilo trwaj, jesteś piękna..."


« Odpowiedz #17 : Wrzesień 06, 2006, 14:48:39 »

Tez nawiedza mnie od czasu do czasu ten niepozadany gosc opryszczkowy i wypracowalam jedyny skuteczny sposob na szybkie sie opryszczkowego goscia pozbycie. A mianowicie trzeba jak najszybciej od rozpoznania objawow jego przybywania drzwi mu przed nosem zatrzasnac, czyli posmarowac swedzace miejsce (bo na poczatku lekko swedzi-kluje) wlasnie takowym wyzej wymienionym opryszczkowym zabojem typu zovirax itp.
Bo pozniej jak juz sie rozpanoszy to pare dni trzeba go znosic.  police
Najgorzej jesli gosc opryszczkowy zapuka w nocy, wtedy sa mniejsze szanse na szybkie znokautowanie go...  Wink
Zapisane

"Le zebre sono bianche con le strisce nere
Le zebre sono nere con le strisce bianche"
Jovanotti
Smok
UNO

Offline Offline

wiadomości: 358



« Odpowiedz #18 : Wrzesień 06, 2006, 14:52:09 »

A mnie zawsze wychodzi w nocy. Budzę się rano i pół brody zaatakowane.
Zapisane
Womanka
UNO

Offline Offline

wiadomości: 269


"Chwilo trwaj, jesteś piękna..."


« Odpowiedz #19 : Wrzesień 06, 2006, 14:58:28 »

A mnie zawsze wychodzi w nocy. Budzę się rano i pół brody zaatakowane.

O cholercia, to masz wyjatkowo nieproszonego goscia opryszczkowego...  Grrrr
Zapisane

"Le zebre sono bianche con le strisce nere
Le zebre sono nere con le strisce bianche"
Jovanotti
asinek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2776


skarbonka na smutki


« Odpowiedz #20 : Wrzesień 06, 2006, 20:59:40 »

Moj maz zas jest potwierdzeniem teorii zmeczeniowo-stresowej, tzn jemu opryszczka wychodzi kiedy sie jej chce, nie zauwazylam u niego wiekszej zaleznosci od pory roku czy temperatury zewnetrznej. Ale fakt - nie zarazil mnie ani razu. Sama opryszczke mialam RAZ w zyciu, albo i wcale, moze to byl po prostu pekniety kacik ust, bez wirusa.

Wspolczuje Ci Smoku bardzo. Tym bardziej ze szukajac po necie informacji zeby pomoc mezowi natknelam sie na kilka forow (niemieckich) gdzie osoby dotkniete ta przypadloscia skarzyly sie na to ze sa nieco ignorowane przez lekarzy. Meza zreszta tez poslalam do doca, jak mu wyszla ktoras z kolei w ciagu kilku tygodni, coz - uslyszal "zovirac mozna kupic bez recepty".  Grrrr
Zapisane

hey do you do judo when they surround you, a little mental yoga - would they dissapear? (T.Amos "Purple People")


Smok
UNO

Offline Offline

wiadomości: 358



« Odpowiedz #21 : Wrzesień 06, 2006, 22:37:34 »

No niestety jak widać nie tylko lekarze w Polsce ignorują osoby chorujące na opryszczkę. Sad

Z domowych sposobów przypomniał mi się jeszcze jeden - przykładanie wacika nasączonego octem, najlepiej na świeże pęcherze, zanim powstanie strupek. Szczypie bardzo, ale szybko się goi.
Zapisane
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4468



« Odpowiedz #22 : Wrzesień 08, 2006, 09:44:48 »

Córka mojej kuzynki - ma takie same problemy z opryszczką- praktycznie od "małego" non stop broda, usta zaatakowane wirusem - wygląda to brzydko, dziecko leczone od dawna - pediatra kurował ją groprinosinem, dermatolog po awanturze urządzonej przez mamusię przepisała heviran - i nic...pół roku kuracji heviranem i efekt "taki sobie". Teraz jeszcze jakiś homeopata cos tam zapisał...generalnie gechenna...no i załamka nastolatki....
Zapisane

Smok
UNO

Offline Offline

wiadomości: 358



« Odpowiedz #23 : Wrzesień 08, 2006, 11:05:45 »

No tak, na mnie kuracja groprinosinem i heviranem też nie zawsze działa, ale to jedyne leki na to cuś. Dermatolog kazał mi się cieszyć, że ograniczają opryszczkę w jakimś stopniu choć na kilka miesięcy.

Powinni wymyslic jakąś szcepionkę jak np. przeciw ospie.
Zapisane
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4468



« Odpowiedz #24 : Wrzesień 08, 2006, 14:59:43 »

szczepionka przeciw ospie wietrznej jest: http://www.leki.med.pl/lek.phtml?id=518&idnlek=2352&menu=4

ale czy na opryszczkę pomoże?
Zapisane

Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do: