http://www.e-dymek.com najlepszy sklep z elektronicznymi papierosami
Strony: 1 [2] 3
  Drukuj  
Autor Wątek: Iglaki w pojemnikach na balkon  (Przeczytany 33786 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #25 : Maj 06, 2008, 22:50:00 »

jerzyl, ja chcę ogródek, nie ołtarz  Haha Ale to bardzo ciekawe, co piszesz o tych świętych drzewach  Tak, tak
A mój cyprysik naprawdę nie miał szans zaznać mrozu, nawet zera  Nie, nie E tam, nie ma co dywagować.Zdechł to zdechł. Poszukam sobie jakiejś nie świętej sosny  Wink
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
jerzyl
UNO

Offline Offline

wiadomości: 249



« Odpowiedz #26 : Maj 07, 2008, 13:01:06 »

Może jest jakaś karłowa i japońska pinus parviflora to sosna która w bardzo młodym wieku ma szyszki są tez śliczne jodły koreańskie abies coreana one też za młodu mają szyszki.Erato nie jestes japonką  :)więc święta symbolika drzew Ciebie nie dotyczy,wymieniłem tylko to co jest zwiazane z japonią ale tez ma walor ozdobny.Sam jestem zdziwiony ilościa swiętych drzew w tym kraju ale są one oprócztego jak np sośnica wspaniałymi roślinami ozdobnymi.
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #27 : Maj 08, 2008, 19:21:11 »

Ech, byłam dziś w jednym z większych śląskich ogrodnictw (ALE tam mają rośliny  Erotuman ), niby w poszukiwaniu mopsa, ale oczywiście wyszłam z czymś innym. Kupiłam świerczka little gem: http://tinyurl.com/544a6b
Teoretycznie ma być naprawdę mały. I lubi słońce, wiec mam nadzieję, że na moim balkonie będzie się dobrze czuł. I nie uschnie podstępnie i nagle.


Acha, jerzyl, jak tam z jego świętością?  Wink
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2561


Supermaszyna kuchenna


« Odpowiedz #28 : Maj 09, 2008, 08:41:40 »

Fajny ten świerczek, ma ładny, kulisty pokrój - będziesz go sadzić samego czy z czymś?

Erato, a wyciepałaś już tego uschniętego cyprysika?  Pytam, bo miałam podobną sytuacje w tamtym roku z berberysami - posadziłam śliczne, dobrze rozwinięte sadzonki, które po miesiącu straciły wszystkie liście. Wyglądały jak uschnięte badyle, ale nie chciało mi się ich wykopywać. W tym roku puściły nowe listki  cheesy - widocznie potrzebowały czasu na aklimatyzację.

Zapisane

Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #29 : Maj 09, 2008, 16:21:58 »

Cyprysik wywalony. Nie wierzę, żeby mógł "odżyć", ponieważ gałązki były całkowicie suche, pękały w palcach i sypały się w proch. Specjalnie odłamałam kilka, żeby sprawdzić, czy w środku nei ma choć troche zielonego rdzenia. Ale nie, on usechł to-tal-nie.

Świerczek już rezyduje w pojemniku z malutką tujką oraz jałowcem blue carpet. Zrobię zdjęcie, jest w tej chwili prześliczny, bo wypuścił świeżutkie zielone "pędzelki", wygląda jak soczystozielona kulka  Smiley
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
jerzyl
UNO

Offline Offline

wiadomości: 249



« Odpowiedz #30 : Maj 09, 2008, 23:02:54 »

Piękne są te karzełki świerka pospolitego,z tego co wiem nie jest japoński i nie jest świętym drzewem.Chyba żeby choinkę obdarzyć mianem świętej Smiley
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #31 : Maj 17, 2008, 17:12:06 »

Obfotografowałam mój niby-ogródek niby-skalny  Smiley W osobnych pojemnikach są jałowiec Mint Julep oraz świerczek "Nidiformis" (gniazdkowy). W "ogródku" w większym pojemniku rośnie duża tuja "smaragd" oraz dwie małe wschodnie (thuja orientalis). W lewym małym pojemniku jest jałowiec płożący "Blue Carpet" oraz świerczek "Little Gem" i mała tujka. W prawym tujka z jałowcem wolnorosnącym, o pokroju bardziej kulistym. No i rojniki, które zgodnie z nazwą rzeczywiście się roją - mają mnóstwo "młodych", nie wiem, czy powinno się je odcinać i sadzić na nowo, czy same sobie poradzą?  Undecided
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2561


Supermaszyna kuchenna


« Odpowiedz #32 : Maj 17, 2008, 18:35:54 »

Erato, cudnie zakomponowane  Erotuman Masz, dziewczyno, artystyczne oko Smiley
Zapisane

jerzyl
UNO

Offline Offline

wiadomości: 249



« Odpowiedz #33 : Maj 18, 2008, 10:51:24 »

 Erato Gratuluje wymarzonego ogródka Smiley.Rozety główne rojnika zakwitają wyniosłymi kwiatami które są bardziej ciekawe niż piękne,Rojące się młode lepiej na razie pozostawić jako rezerwe dla rodzica który po wydaniu kwiatu niestety zginie chyba ,że przyjdzie ktoś kogo zachwyci ta piękna roślina i poprosi o rozetki wtedy można łatwo je po prostu oderwać od rośliny macierzystej w podłożu przyjmą się bez trudu.Są cudowne barwne gatunki i odmiany rojników,niektóre owłosione inne kontrastowo ubarwione, właściwie z nich samych można kreować fascynujące ogrody np na ciekawie poskręcanych korzeniach ,kamieniach,pniach z otworami,rojnik potrzebuje minimalną ilośc podłoża czasem wystarczy mu to co zatrzyma mech na dachu z dachówki ceramicznej,jego korzonki zakotwiczają się w wielu niewygodnych dla innych roślin miejscach jak skały ,a nawet betonowe ruiny.
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #34 : Maj 19, 2008, 09:30:13 »

Dee, dziękuję  Smiley Twój sielski ogródek "na dwóch metrach" (oglądałam w wątku) też piękny - ja bym takiego nie umiała zrobić, tzn. tak naturalnie wyglądajacego, mam za duze upodobanie do symetrii  Wink

jerzylu, jak ty poetycko o tych roślinach... To był post pt. "Śmierć rojnika"  Shocked Ale to znaczy, że te duże rozety mi wyzdychają i powinnam potem oddzielić te młode i zastąpić nimi "starą"? Myślałam, że rojnik żyje wiele lat (tzn. ta sama rozetka). Mam ich już kilka, część rosnie w moim balkono-ogródku, a część posadziłam u mamy - zrobiłam prawdziwy skalniak. Zachowują się różnie - niektóre wypuściły długie, cieniutkie "wąsy", jednemu z rozetki wyrosła cała "maczuga", inne pokryły się wełnistym nalotem.
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4413



« Odpowiedz #35 : Maj 19, 2008, 09:38:45 »

Eeee...moje "stare" rojniki nie wyzdychały....no chyba, że nie zauwazyłam jak stary został wypart przez szybkorosnącego młodego...?

Bardzo lubię rojniki i wtykam je wszedzie gdzie się da Cheesy

zobacz erato jakie sliczne niuniusie są TUTAJ

uwielbiam ja się tak tłoczą i wyłażą z pojemnika Smiley

a ogródek masz cudowny.....

ja ostatnio choruję na hortensje bukietowe....musze je gdzieś w tajemnicy przed Tz-tem wsadzić do ogrodu - bo on nie bardzo przepada za tego typu kwatami  Wink
« Ostatnia zmiana: Maj 19, 2008, 09:41:21 wysłane przez marianna » Zapisane

jerzyl
UNO

Offline Offline

wiadomości: 249



« Odpowiedz #36 : Maj 19, 2008, 10:12:33 »

"Maczuga" na rojniku oznacza kwiatostan i śmierć rośliny.Po zakwitnięciu umierają też np.  dziewięćsiły akantolistne carlina acanthifolia dojrzała odpowiednio ukorzeniona roślina wypuszcza rozete liści z koszyczkiem kwiatowym w centrum i po zawiązaniu nasion zamiera,tak też giną dwuletnie popłochy pospolite onopordon acanthium  czyli srebrzyste monstrualne osty,na szczęście jest wiele roślin które po wydaniu nasion nie zamierają np. cudowne mikołajki eryngium.
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #37 : Maj 19, 2008, 10:53:05 »

marianno, ja 200 m od domu mam ogrodnictwo, gdzie sa całe zagony takich "niuniusiów"  Wink Wyobrażasz sobie, co ja tam przeżywam?  cheesy Za każdym razem bym kupowała po kilka... Zielone, czerwone, małe, duze, rozetki, kulki, co tylko chcesz! A na dodatek są tanie... No wiec jak mi zdechną, to będzie co najwyżej dobry pretekst do kupienia nowych  Chytry
Ale przecież to są byliny, czyli nie są jednoroczne?...
A rozchodnik?  Undecided To też bylina. Kupiłam rozchodniki na cmentarz, już się fajnie rozrosły, latem powinny zakwitnąć  Tak, tak

O rojnikach z wikipedii:
Mięsiste, odwrotnie jajowate liście, ciasno ułożone obok siebie tworzą na ziemi pękatą różyczkę o średnicy do 5 cm. Liście te posiadają krótkie kosmki gruczołowe. Po dojrzeniu owoców różyczka liściowa rojnika obumiera. Pozostałe, większe różyczki, które nie brały udziału w wytwarzaniu kwiatu i owocu, rozmnażają się wegetatywnie, wypuszczając długie rozłogi. Na końcach tych rozłóg wyrastają nowe, malutkie różyczki, które następnie ukorzeniają się w glebie. Niektóre różyczki liściowe odrywają się od macierzystej rośliny. Mogą być następnie przez wiatr lub wodę przenoszone dosyć daleko. Nawet po długim czasie mogą się ukorzenić, gdy trafią na sprzyjające warunki.

No właśnie, mój rojnik wypuscił taką długą "rozłogę" z różyczką na końcu  Tak, tak
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4413



« Odpowiedz #38 : Maj 19, 2008, 13:36:43 »

Rozchodniki tez mam - lubię jak zakwitają Smiley


Ja mam spory ogród - w którym codziennie bym cos dosadzała (a i tak jest zarośnięty do granic możliwości)...
Tz jak widzi, że idę do ogrodu to tylko krzyczy za mna, że nie mam nic dosadzać....a jak widzi mnie z sekatorem - to, że juz wystarczy cięcia Tongue
Nie mam szans, żeby z nim razem do jakiegoś centrum ogrodniczego się wybrać (mimo, że w bliskiej okolicy mam trzy takie miejsca wodzące na pokuszenie Smiley )

P.S.
niech mi reszcie hamak zawiesi to bedę do ogrodu chadzała tylko z książką Cheesy
« Ostatnia zmiana: Maj 19, 2008, 13:40:19 wysłane przez marianna » Zapisane

Andante
UNO

Offline Offline

wiadomości: 336



« Odpowiedz #39 : Czerwiec 04, 2008, 18:54:07 »

 Grin przylecialam sie pochwalic, wiecie ze te wysiane cyprysiki cudaki ruszyly? Nie jest to jakis wielki przyrost, pewnie Pucca powie ze w normie Wink ale i tak sie ciesze. Zwlaszcza ze sa podlewane jak sobie przypomne  torba ale jak widac brak nadopiekuczosci im sluzy Wink
Zapisane
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4413



« Odpowiedz #40 : Czerwiec 05, 2008, 09:38:35 »

brak nadopiekuńczości to jest to, co roślny (w przeważającej większości gatunków) najbardziej lubią Cheesy
Zapisane

Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #41 : Czerwiec 19, 2008, 16:37:38 »

No po prostu muszę sie Wam pochwalić, bo mi przepięknie zakwitły rojniki! Nie wiedziałam, że one mają takie śliczne kwiaty (ba, w ogóle nie wiedziałam, że kwitną  Embarrassed )
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
Pucca
Global Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4002


Cute but psycho


WWW
« Odpowiedz #42 : Czerwiec 19, 2008, 18:27:20 »

Erato pięknie zakwitł   Zakochany
Zapisane

Nie jestem idealna, ale idealnie sobie z tym radzę!
www.srokao.pl
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2561


Supermaszyna kuchenna


« Odpowiedz #43 : Czerwiec 19, 2008, 20:13:00 »

Ale śliczności  Erotuman Nie widziałam jeszcze kwitnącego rojnika, cudny jest  Zakochany

 Offtopic Erato, jaki masz aparat? Piękne zdjęcia robisz  Smiley
Zapisane

Gonia
UNO

Offline Offline

wiadomości: 299



« Odpowiedz #44 : Czerwiec 19, 2008, 22:02:06 »

No po prostu muszę sie Wam pochwalić, bo mi przepięknie zakwitły rojniki! Nie wiedziałam, że one mają takie śliczne kwiaty (ba, w ogóle nie wiedziałam, że kwitną  Embarrassed )

 Erotuman Rzeczywiście przepięknie  Erotuman
Zapisane

"[...] pozwalam, by mój brat wybierał własną drogę do piekła" - Utterson (źródło: "Niezwykły przypadek doktora Jekylla i pana Hyde'a" - R.L. Stevenson)
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #45 : Czerwiec 19, 2008, 22:33:44 »

Jeszcze drugi wypuścił dlugaśny pęd i ma pełno pączków :eratopękazdumy:  Smiley Ciekawe, czy kwiatki też będą rózowe  Smiley

Dee, mam takiego małego Olympusa "mini mju" (starą wersję, teraz jest już nowa). Bardzo fajna zabawka, choć nie do wnętrz (ma za słabą lampę i nie radzi sobie w sztucznym świetle). Ale te zdjęcia są odrobinę podrasowane, tzn. dodatkowo wyostrzone przy pomocy funkcji programu Picasa - trudno złapać idealną ostrość strzelając fotki makro z ręki.
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
Dee
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2561


Supermaszyna kuchenna


« Odpowiedz #46 : Kwiecień 15, 2009, 11:42:29 »

Erato, jak się mają Twoje iglaki?  Nie przemarzły aby? Dopytuję się bardzo egoistycznie, bo z braku funduszy zaczynam rozmyślać na plastikowymi pojemnikami (zamiast drewnianych). Czy Ty je jakoś ocieplałaś? Wnosiłaś rośliny do domu na zimę?
Zapisane

Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #47 : Kwiecień 15, 2009, 13:12:25 »

Moje iglaki wszystkie zdrowe  Najlepszy Przezimowały w tych plastikach na balkonie, bez ocieplania, z tym, że w zacisznym miejscu przy oknie balkonowym - mój balkon to kwadrat wcięty narożnikiem w pokój i do tego narożnika poprzesuwałam wszystkie donice. Tam nie dociera wiatr i temperatura też jest odrobinkę wyższa. Ale nie dawałam ani styropianu, ani agrowłókniny. Natomiast w pracy posadziłam na balkonie tuję w dużej donicy ceramicznej i ta tuja zmarzła - co ciekawe, zaraz obok niej jest druga identyczna, i ta druga ma się świetnie.

Domowe jałowce poprzycinałam i teraz zaczynają już puszczać świeże pędy. Tujki zimą były lekko przybrązowiałe (takie rdzawe), ale to jest normalny objaw, jak się ociepla, to robią się znowu zielone.
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4413



« Odpowiedz #48 : Kwiecień 15, 2009, 14:26:43 »

takie iglaki w donicach na balkonie niekoniecznie muszą zmarnieć z powodu mrozu. Dużo częstrzą przyczyną ich zgonu jest niedostateczna ilość wilgoci (nawet w zimie i na mrozie). One często są uschnięte a nie przemarznęte Wink
Zapisane

Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 9150


Wielka Łowca


WWW
« Odpowiedz #49 : Kwiecień 15, 2009, 14:29:56 »

To prawda - trzeba pamiętać, żeby podlewać je trochę w okresach odwilży. Choć muszę przyznać, że ja nieszczególnie się o to troszczyłam, a moje iglaki stały pod dachem, wiec nie miały szansy nawet na roztopiony śnieg  zapomniec Podlałam je może ze dwa-trzy razy w ciągu całej zimy. Nie wiem jakim cudem przeżyły, ale przeżyły  Smiley Za to ten w pracy na pewno zmarzł, bo z kolei tamten balkon jest odsłonięty i rośliny były "podlewane" topiącym się śniegiem czy deszczem.

Zastanawiam sie, ile sezonów mogą przetrwać w tym samym pojemniku? W tym roku nie będę ich przesadzać, ale na kolejną wiosnę już chyba będę musiała. Moje pojemniki są raczej małe.
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")

http://dq4u.blogspot.com/
Strony: 1 [2] 3
  Drukuj  
 
Skocz do: