Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Dynie, cukinie, bakłażany...  (Przeczytany 1064 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
marla
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2152



« : Sierpień 20, 2007, 21:57:54 »

.. ale dynie przede wszystkim. Nie umiem robić nic z dyni oprócz zupy, ale moje dzieci jej nienawidzą, ja też.  A chciałabym dynię polubić, bo zdrowa jest. Poratujcie jakimiś przepisami. Na bakłażany parę przepisów znam, wklepię później. A z cukini też robię zupę, najczęściej pól na pół z brokułem i z cebulą - ale po prostu duszę to wszystko i tyle, potem miję i przyprawiam.
Zapisane



"I don't mind change. I just don't like to be there when it happens".
Adrian Monk
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #1 : Sierpień 20, 2007, 23:16:30 »

Co do dyni nie poratuję, bo zupa dyniowa przyprawia mnie o mdłosci  Rzygi Dynia wg mojej wiedzy najlepiej nadaje się na Helloween  Szok
Za to cukinia i bakłażan -  Erotuman Zakochany
Obydwa warzywa uwielbiam w formie grillowanej, z odrobiną oliwy i czosnku. Razem - w ratatouille warzywnym: bakłażany, cukinia, pomidory, cebula, papryka duszone z kroplą oliwy i przyprawami aż do zmięknięcia, wychodzi tak amieszanka warzywna o cudownym smaku  Tak, tak
Ulubiony przepis z cukinią w roli dodatku - makaron penne z łososiem i cukinią (podsmażaną na oliwie), w białym sosie typu veloute czy beszamel. TŻ dałby się za to pokroić  cheesy
Cukinia duszona z pomidorami i cebulą jako dodatek do potraw.
Placuszki z cukinii.
Bakłażan faszerowany (mięsem, fetą, innymi warzywami).
To są po prostu warzywa "no limits", tyle z nich mozna zrobić pyszności!

Zaprzyjaźniony Włoch częstuje mnie czasem na małym "spuntino" bakłażanem na zimno, dokładnie nie wiem, co on z nim robi, jest chyba smażony w oliwie i z dużą ilością czosnku (znaczy się bakłażan, nie Włoch  Cool )
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
sharlotka
UNO

Offline Offline

wiadomości: 633


caly czas zmieniam


« Odpowiedz #2 : Sierpień 21, 2007, 08:57:33 »

Marla, polubilam dynie duszona z czerwona cebula z odrobina octu balsamicznego + przyprawy (pieperz, etc), dusi sie to w garze. Fajne do zjedzenia samo lub jako dodatek do czegos. Dynia robi sie miekka, winna, lapie kolor od cebuli czerwonej, a sama cebula nie jest juz taka cebulowa. Jest to lekko slodko-winne.
Nie pamietam skad przepis mam, ale bardzo mi to smakowalo. Wcinalam to z kasza lub same.
Zapisane

"Potworyjec, Zwlokobaw, Obrzydlec, Trupogryz Becwalec, Ohydek Szalej, Paskudlawiec, Metniak Bacznosciowiec, Przeciwrozumiec, Matkojad, Ojcogubiec, Tepon...."
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 3391



« Odpowiedz #3 : Sierpień 21, 2007, 09:45:36 »

Oprócz zupy z dyni , znam jeszcze kompot - robi się go na ostro z odrobiną octu i goździkami - pycha Smiley

i znam dynię marynowaną - czyli cos a'la w/w kompot tylko bardziej octowej zalewie z gorczycą, cebulą - tak jak ogórki, mozna razem z zielonymi pomidorami zaprawić - świetne jako przystawka

dynia generalnie lubi się (tak jak już marla napisała) z octem, winem i cebulą


odnośnie cukinii - mam całe stado na ogródku - a raczej trawniku Cheesy, posadziłam na wiosnę z brzegu i teraz mam wylęg cukiniowy....

najbardziej lubię gatunek z zieloną skórką - jak jest duża to przekrawam i wybieram gniazda nasienne , a jak mała to nie (generalnie zbieram ją jak jest mała) nie obieram , tylko kroję w plasterki, na pięć sekund do kwasnego wrzątku  i na patelnię albo grila - tez na chwilę - moja ulubiona przystawka do wszystkiego, na ciepło i na zimno....

najlepiej jak się ma taki wrzątek po gotowaniu ryżu z przyprawami , czyli kurkuma, chili, curry , sól - po wyjęciu torebek z ryżem doprawim to jeszcze sokiem z cytryny i w tym sparzam cukinię - ehhh....Smiley ...podane z tymąe ryżem...i pomidrami - najlepiej z puszki i z czosnkiem ....

żółta za to dobrze smakuje z czosnkiem i pomidorami - najczęściej przerabiam ją na dowolnią wariację na temat "leczo warzywne"


nie potrafię przyrządzić bakłażanów Sad - no zawsze mam gorzkie...a tyle razy podchodziłam do tematu, i sparzane, i solone i schładzane, żeby sok puściły i potem płukane - i zawsze wychodza niedobre :/
« Ostatnia zmiana: Sierpień 21, 2007, 09:47:58 wysłane przez marianna » Zapisane

asinek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2776


skarbonka na smutki


« Odpowiedz #4 : Sierpień 23, 2007, 21:41:20 »

Ja z tej rodzinki najbardziej lubie kabaczka (kabaczek? jakze to sie koniuguje?) i patisona. Dlatego ze nie robia sie paciowate w gotowaniu. Niestety w DE trudno je dostac (tzn w ciagu minionych 10ciu lat nie uswiadczylam).

Cukinia wchodzi mi tylko mloda i jedrna, wtedy uzywam jej jak i innych warzyw, gdzie sie da. Kolo dyni chodze jak pies kolo jeza. Jeszcze nic dyniowego - poza pestkami -nie jadlam, pamietam jednak marynowana dynie z dziecinstwa - tego nie chcial jesc nikt i od owego czasu moi rodzice nie hodowali innych dyn niz ozdobne. Baklazanowi podziekowalam juz bardzo dawno, choc w niektorych potrawach kuchni tureckiej bywa zjadliwy (gdy pracowalam regularnie, jadalam obiad u przydroznego Turka i baklazan z mielonym miesem i duza iloscia czosnku i papryki byl niezly). Natomiast wszelkie inne formy baklazana (marynowany w oliwie po grecku i po wlosku, pieczony, z grilla) niestety po przetestowaniu zostaly skreslone.
Zapisane

hey do you do judo when they surround you, a little mental yoga - would they dissapear? (T.Amos "Purple People")


marla
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2152



« Odpowiedz #5 : Sierpień 26, 2007, 20:47:21 »

Dzięki, dziewczyny. Spróbuję na początek wypróbować przepis Sharlotki, a potem Marianny. Ja baklażany robię naczęściej tak jak już gdzies pisałam - kroję je na plastry, grilluje na specjalnej karbowanej patelni (swoją kupiłam w Ikei), a potem juz mocno zgrillowane smaruję pastą z twarożkiem z czosnkiem i chrzanem, albo kładę lekko roztopione kawałki żóltego sera, smaruję musztardą, kladę pomidora, ogórki konserwowe i przykrywam drugim grillowanym kawałkiem.
Zapisane



"I don't mind change. I just don't like to be there when it happens".
Adrian Monk
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 3391



« Odpowiedz #6 : Sierpień 27, 2007, 09:58:59 »

I nie są gorzkie?

Rozkrawasz i nic nie robisz, tylko od razu takie "surowe" wrzucasz na grilla?
Zapisane

marla
UNO

Offline Offline

wiadomości: 2152



« Odpowiedz #7 : Sierpień 30, 2007, 09:55:44 »

No tak, zapomniałam - nie, ja je dwie godziny wczesniej kroję na te plastry, posypuję solą i tak sobie leżą, potem opłukuję i dopiero smażę (pryskają!). Jeszcze gorzkie nie były.
Zapisane



"I don't mind change. I just don't like to be there when it happens".
Adrian Monk
_mina_
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1532



« Odpowiedz #8 : Wrzesień 11, 2007, 11:25:55 »

Uwielbiam baklazany, cukinie zreszta tez.
Baklazany jem przewaznie smazone, obtoczone w jajku i mace.
W Grecji najadlam sie baklazanow do syta.Zwlaszcza smakowaly mi w musace  Erotuman
Zapisane

Zmienia mi się w głowie...
_mina_
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1532



« Odpowiedz #9 : Wrzesień 18, 2007, 10:06:20 »

Ostatnio widzialam jak Maklowicz robil cukinie.Najpierw smazyl plastry, odsaczal z tluszczu.Potem rzygotowal nadzienie- i tu wlasnie problem-co w nim bylo?Widzial ktos?
Zapisane

Zmienia mi się w głowie...
kasiulek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1375



« Odpowiedz #10 : Listopad 11, 2009, 23:35:17 »

Odgrzebuję, bo wątek na czasie Smiley

Zrobiłam w weekend zupę-krem z dyni, ale przyprawioną na ostro-aromatycznie: dodałam posiekane i podduszone na łyżce oliwy 4 ząbki czosnku, 2 szalotki, kawałek imbiru wielkości dużej czereśni, 1/2 papryczki chili, na końcu doprawiłam jeszcze sproszkowaną papryką słodką, odrobiną cayenne i chlustem oleju z dyni, a jedliśmy ją z uprażonymi pestkami dyniowymi.

A z bakłażana przypomniała mi się wakacyjnie sycylijsko pasta alla Norma:
Bakłażan pokrojony w plastry 1-2 cm (nie trzeba go wcześniej solić, bo okazy sprzedawane obecnie nie mają już charakterystycznej goryczki) i posmarowany lekko oliwą pieczemy w piekarniku. Przygotowujemy sos pomidorowy (najlepszy jest z upieczonych pomidorów i ząbków czosnku zmiksowanych razem i doprawionych oliwą, solą, pieprzem i dużą ilością bazylii). Mieszamy sos z ugotowanym makaronem (mnie najbardziej smakuje z długimi wersjami - spaghetti, tagliatelle, linguini), na każdej porcji układamy plastry upieczonego bakłażana, posypujemy pokruszonym serem (w oryginale jest ricotta insalata, ale może równie dobrze być to feta, szopski, niewędzony oscypek - starty na grubych oczkach, koryciński) i poszarpanymi listkami bazylii.

Zapisane
Mary Rose
UNO

Offline Offline

wiadomości: 7



« Odpowiedz #11 : Lipiec 27, 2010, 17:06:23 »

Ja z kabaczka (cukini) uwielbiam smażone w bułce kotlety.  Zakochany Najlepiej by były młodziuchne z niewielką ilością pestek.
Co do dyni to raz w życiu dane mi było spróbować zupy i nawet mi smakowała, ale o wiele bardziej lubię warzywo dyniowate zwane PATISONEM, które rewelacyjnie wręcz smakuje w leczu.
Bardzo dobry jest też kabaczek prażony z marchewką w rondelku z odrobiną wody, mąki oraz oczywiście przypraw.
Zapisane
coralin
UNO

Offline Offline

wiadomości: 110


« Odpowiedz #12 : Lipiec 27, 2010, 19:14:10 »

Uwielbiam cukinie i bakłażany.  Ratatouille to klasyka, ale lubię tez osobno. Cukinię z kozim serem lub z jajkiem, a bakłażana z sosem pomidorowym z pecorino lub parmezanem. Robię tez wariacje z mięsno- pomidorowym dodając rożne przyprawy ras el hanout lub cynamon.
Zapisane
Dee
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1729



« Odpowiedz #13 : Lipiec 28, 2010, 08:38:32 »

Ja z kabaczka (cukini) uwielbiam smażone w bułce kotlety.  Zakochany Najlepiej by były młodziuchne z niewielką ilością pestek.
Co do dyni to raz w życiu dane mi było spróbować zupy i nawet mi smakowała, ale o wiele bardziej lubię warzywo dyniowate zwane PATISONEM, które rewelacyjnie wręcz smakuje w leczu.
Bardzo dobry jest też kabaczek prażony z marchewką w rondelku z odrobiną wody, mąki oraz oczywiście przypraw.

Musze w końcu spróbować tego patisona, bo nigdy w życiu nie jadłam. Może gdyby był jędrny, dałoby się z niego zrobić marynatę. Widziałam takie w sklepach, ale ze względu na cenę nawet się do nich nie zbliżałam Wink
We wszystkich dyniowatych trochę przeszkadza mi ich papkowatość. Szczególnie dojrzałe okazy są takie rozmemłane Wink
Ale cenię je (głównie kabaczki i cukinie) za fenomenalną zdolność przejmowania smaków innych warzyw i ziół. U mnie królują w postaci ratatouille albo nadziane mięsem. Nie przepadam za smażonymi solo, bo strasznie wchłaniają tłuszcz. Chociaż młodziutkie i twarde cukinie przesmażone z papryką i ziołami to niebo w gębie Smiley
Zapisane

marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 3391



« Odpowiedz #14 : Lipiec 28, 2010, 11:47:00 »

Ostatnio jadłam na przyjęciu dip z dyni. Był wyśmienity. Niestety nie doczekałam się przepisu. Organoleptycznie stwierdziłam w nim obecność (oprócz dyni) chili, czosnku, cebuli i pomidorów. Serwowany był na ciepło do zapiekanych młodych ziemniaków. Pyszności!
Zapisane

kasiulek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1375



« Odpowiedz #15 : Lipiec 28, 2010, 12:19:12 »


Musze w końcu spróbować tego patisona, bo nigdy w życiu nie jadłam. Może gdyby był jędrny, dałoby się z niego zrobić marynatę. Widziałam takie w sklepach, ale ze względu na cenę nawet się do nich nie zbliżałam Wink


Patisony (a raczej patisoniki Wink ) marynowane są pyszne Smiley Jadłam co prawda tylko kupne (firmy Rolnik - tak mi się zdaje), ale i tak mi smakowały Smiley
Zapisane
alkas
UNO

Offline Offline

wiadomości: 33


« Odpowiedz #16 : Lipiec 28, 2010, 18:42:14 »

Kasiulek - "pattinsonki" Rolnika pyszne Cheesy
Cukinia, bakłażan i kabaczek po nienawidzeniu w dzieciństwie, zagościły w całorocznym menu i to w postaci takiej, o jakiej piszecie: ratatouille, kotletów, farszu, dodatku do makaronu, zgrillowanych. Do smażonej na czosnku cukinii fenomenalnie pasuje kwaśna śmietana. Wątroba mówi śmietanie "nie", ale jest taka cudownie jedwabista i czasem nie daje się jej za nic zastąpić jogurtem  cheesy
Robię potrawę, której mogłabym zjeść nieograniczoną ilość: owoce morza podsmażone z czosnkiem na oliwie, z dodatkiem cukinii, wysmażone delikatnie tak, żeby cukinia była lekko chrupiąca, wszystko posypane świeżą pietruszką. Z bagietką - och.

Ale dynia - wywołuje protesty domowników. Tak, że też chętnie skorzystam ze sprawdzonych przepisów!
Zapisane
kasiulek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1375



« Odpowiedz #17 : Lipiec 29, 2010, 13:05:14 »

Przypomniał mi się jeszcze jeden przysmak cukiniowy - smażone w cieście kwiaty  Erotuman
Jadłam też w wersji nadziewanej fetą, ale bez tego dodatku lepsze Smiley
Zapisane
kasiulek
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1375



« Odpowiedz #18 : Sierpień 03, 2010, 11:28:00 »

Jeszcze coś: roladki z upieczonych/zgrilowanych plastrów bakłażana i cukinii na ciepło np. ze szpinakiem czosnkowym i jakimś serem w środku (feta, mozzarella) albo z mięsem (np. gotowana/pieczona mielona wołowina o konsystencji pasztetu przyprawiona na orientalnie), zwinięte, spięte wykałaczką i krótko zapieczone np. w sosie pomidorowym.
Albo na zimno: posmarowane kozim twarożkiem zmiksowanym z suszonymi pomidorami i bazylią lub humusem (szczególnie bakłażan) lub pastą rybną (twarożek z makrelą na przykład) albo czymś jeszcze smacznym Smiley, zwinięte i spięte wykałaczką.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2010, 00:27:37 wysłane przez kasiulek » Zapisane
Dee
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1729



« Odpowiedz #19 : Sierpień 06, 2010, 08:29:27 »

Wypróbowałam patisona Smiley Smak i konsystencja super, o wiele lepszy od kabaczków i cukinii, bardziej wyrazisty, lekko słodkawy. Zwarty, jędrny miąższ nie rozpada się nawet po długim duszeniu.
Ale, na boga, czy to coś musi mieć taką twardą skórę?! Całe szczęście, że wyczytałam gdzieś, że warto patisona obgotować i obrać. Bez tej operacji obiad byłby niezjadliwy.

A zrobiłam go tak:

Odcięłam czubek, wywaliłam pestki i część miąższu (na surowo jest twardy, trochę siły trzeba w to włożyć).  Obgotowałam go przez ok. 10 min w posolonym wrzątku. W gotowaniu nabiera ślicznego, jasnozielonego koloru. Potem ostudziłam i w pocie czoła obrałam ze skóry Wink Ciężka robota, bo skóra po gotowaniu wciąż była twarda, a fikuśny kształt mocno utrudnia operowanie nożem.
Nałożyłam do środka indyka uduszonego z cebulą i przyprawami (chili, kumin, kurkuma, cynamon) i wstawiłam do piekarnika w naczyniu żaroodpornym. Odcięty czubek niestety nie wytrzymał prób obierania Wink
Dusiłam patisona ok. pół godziny. Pozostał jędrny, absolutnie nie papkowaty, pięknie przejął smak sosu i mięsa.

Obieranie jest koszmarne, ale warto się poświęcić, bo patison jest naprawdę pyszny. Poza tym, można go wykorzystać (bez obierania) jako miseczki na zupę Wink Niezły bajer  cheesy
Zapisane

marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 3391



« Odpowiedz #20 : Sierpień 06, 2010, 11:48:16 »

W moim ogródku już się zawiązały śliczne patisony - jako pierwsze, cukinie, dynie i kabaczki dopiero kwitną (trochę za późno je wysiałam - mam nadzieję, że zdążą dojrzeć do zimy Cheesy).

Patisony skórę faktycznie mają pancerną Wink
Zapisane

Dee
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1729



« Odpowiedz #21 : Sierpień 06, 2010, 12:06:44 »

Marianno, za zazdroszczę Ci straszliwie własnego warzywnego ogródka. Będziesz robiła jakieś przetwory z dyniowatych? (uwielbiam to słowo - dyniowate  laugh)

 
Zapisane

wiórka
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1096



« Odpowiedz #22 : Sierpień 06, 2010, 12:15:44 »

Zajadam się ostatnio cukiniami - w postaci dodatku do makaronu (przerabiana wersja carbonary) lub we frittacie... Mniam...

Mam zamiar, jak się ochłodzi, kupić większą ilość cukini, udusić z czosnkiem i zamrozić na zimę.
Zapisane
Erato
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4278



« Odpowiedz #23 : Sierpień 06, 2010, 12:23:50 »

Zajadam się ostatnio cukiniami - w postaci dodatku do makaronu (przerabiana wersja carbonary) lub we frittacie... Mniam...

Mam zamiar, jak się ochłodzi, kupić większą ilość cukini, udusić z czosnkiem i zamrozić na zimę.
niezły pomysł  Smiley Chociaż cukinię można praktycznie kupić cały rok, nie naszą oczywiscie, ale skądeś importowaną. Niemniej takiej świeżej, młodej cukinii oczywiscie zimą nie ma - masz racje, że można sobie pomrozić trochę jako bazę do sosów do spaghetti, albo lasagne itp.
Zapisane



każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie
(Siegfried Obermeier "Safona")
Dee
Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1729



« Odpowiedz #24 : Sierpień 07, 2010, 08:07:53 »

Zajadam się ostatnio cukiniami - w postaci dodatku do makaronu (przerabiana wersja carbonary) lub we frittacie... Mniam...

(...)

 W jakimś programie kulinarnym widziałam cukinię wykorzystaną ZAMIAST makaronu. Pocięta w cienkie wstążki (obieraczką do warzyw) i podsmażona, a na nią walnięty sos.
Zapisane

Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do: