http://www.e-dymek.com najlepszy sklep z elektronicznymi papierosami
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Frezje  (Przeczytany 13157 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
pitipel
Gość
« : Kwiecień 09, 2007, 09:57:44 »

Zachcialo mi sie frezji. Malo co udało mi się znaleźć, niestety. no wiem, ze cebulkowe, ale co dalej? Z czym sie to je? Pomooocy!

EDIT:
Cytuj
Frezja ogrodowa Fressia hybrida
opis: roślina uważana za jedną z najpiękniejszych bylin, kwiaty wielobarwne, mocno pachnące, wys. 40 do 60 cm,
sadzenie cebul : kwiecień, maj na głębokości 8 do 10 cm,
stanowisko : słoneczne, gleba przepuszczalna i żyzna,
okres kwitnienia : czerwiec do sierpień,
wykopywanie cebul : wrzesień, wykopanym roślinom przycinamy liście i pędy, po wysuszeniu oddzielamy bulwy przybyszowe i przechowujemy w pomieszczeniu cieplejszym iż inne cebule, wymagana również podwyższona wilgotność powietrza, ze względu na nietypowe warunki przechowywania, może się zdażyć że zabieg ten się nie uda i wiosną konieczny będzie zakup nowych roślin,
www.poradnikogrodniczy.pl

EDIT II:
Cytuj
Amatorska uprawa frezji
W Polsce obserwujemy wzrastające zainteresowanie społeczeństwa roślinami
ozdobnymi zarówno kwiatami ciętymi, jak i służącymi do ozdoby ogrodów. Przejawia się
ona także w dążeniu da zwiększenia asortymentu roślin dekoracyjnych w ogródku
przydomowym lub na działce.
W związku z tym częsta pada pytanie, czy można uprawiać frezję w ogródku lub w
mieszkaniu. Uprawa taka jest możliwa, jednak konieczne jest dokładne uwzględnienie wymagań tej rośliny.
W Ogródku przydomowym i na działce można uprawiać frezję wyłącznie z bulw, nie z
nasion. Okres wegetacyjny w naszym klimacie jest krótki, a frezja z nasion zakwita po 9-10 miesiącach, natomiast odpowiednio przygotowane bu¬wy mogą wydać kwiaty już po
3-4 miesiącach. Do ogródków polecane są odmiany wczesne, o krótkim okresie wegetacji.
Z odmian żółtych należy wymienić przede wszystkim 'Rijnvelds Golden Yellow', 'Souvenir',
Aurorę i odmianę Włoską Siewną Żółtą, lecz tylko uprawianą z bulw. Z odmian białych
nadaje się do uprawy w gruncie 'Ballerina', z niebieskich 'Royal BIue', a z czerwonych -
'Stockholm' i 'Oberon'. Można uprawiać również odmiany z rasy Superfreesia w
mieszanych kolorach. Firmy zagraniczne ofe¬rują specjalną mieszankę bulw sprzedawaną
pod nazwą frezji ogrodowej.
Da uprawy nadają się tylko preparowane bulwy frezji I wyboru, tzn. o obwodzie 6-7 cm,
przygotowane na termin - sadzenia w kwietniu i w maju, zdrowe, nie porażone fuzariozą i wirozami.
Zakupione bulwy, jeśli jest jeszcze za wcześnie na sadzenie ich do gruntu, można
przetrzymać nie dłużej niż 2 tygodnie w temperaturze 21-27°C.
Frezja wymaga żyznej gleby, od dawna uprawianej. Przed sadzeniem frezji gleby nie
wolno nawozić świeżym obornikiem, można natomiast użyźnić ją obornikiem rozłożonym
lub kompostem. Bulwy sadzi się na zagonach szerokości 1 m, w rzędach wyznaczonych
po 12,5 cm w poprzek zagona, umieszczając w każdym rzędzie 10-14 bulw. Głębokość
sadzenia od 8 do 12 cm, licząc od nasady bulwy, zależnie od typu gleby. Na glebach
lekkich sadzi się głębiej, na cięższych - płycej. W momencie sadzenia temperatura
gleby powinna wynosić co najmniej 9*C. Przed zbytnim przechłodzeniem gleby i przed
wiosennymi przymrozkami przygruntowymi należy frezję zabezpieczyć nakrywając
zagony matami słomianymi, folią lub nakładając prowizoryczne okna inspektowe. Bulwy
kiełkują przez okres 3-7 tygodni.
Podczas wzrostu rośliny frezji wymagają obfitego podlewania. Korzystne jest używanie
do tego celu zraszacza. Zagony należy bardzo ostrożnie odchwaszczać, tak aby nie
uszkodzić korzeni.
Zalecane jest ściółkowanie gleby kilkucentymetrową warstwą torfu. Rośliny frezji
uprawiane w ogródku są krępe, sztywne i nie wymagają stosowania specjalnych podpór
koniecznych w uprawie szklarniowej. Mogą rosnąć w pełnym słońcu, czasem stosuje się
cieniowanie dla ochrony przed zbytnim bezpośrednim nagrzewaniem się roślin podczas
wzrostu oraz przed wysuszeniem gleby.
Tak uprawiana frezja kwitnie od lipca do września wydając normalnie wykształcone i
silnie pachnące kwiaty. Odmiany żółte i białe wybarwiają się dobrze, natomiast
czerwone i niebieskie łatwo bledną na słońcu. Kwitnące rośliny należy chronić przed
deszczem, który uszkadza kwiaty.
Po przekwitnięciu i zaschnięciu roślin frezji, co trwa w miesiącach letnich od 4 do 8
tygodni, można bulwy wyjąć z gleby, wysuszyć i oczyścić. Zbiór bulw nastąpi wówczas w
końcu września lub na początku października. Przechowywać na¬leży wyłącznie zdrowe
bulwy w temperaturze 21-28°C, utrzymując zwiększoną wilgotność względną powietrza
(szczegóły w rozdziale o przechowywaniu bulw podczas okresu spoczynku). Jeżeli
zachowane są właściwe warunki przechowywania, bulwy po 4 miesiącach wykształcają
nabrzmiały pąk pędowy i są zdolne do kiełkowania.
W styczniu lub na początku lutego można posadzić bulwy do dużych doniczek (np. po 7
sztuk. do doniczki o średnicy 16 cm). Umieszcza się je na jasnym parapecie okiennym, w
temperaturze nie wyższej niż 15°C. Rośliny zakwitną w mieszkaniu w maju lub czerwcu.
K.Kukułczanek "Frezja" PWRiL Wwa 1987r
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2007, 10:41:20 wysłane przez pitipel » Zapisane
Pucca
Global Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4023


Cute but psycho


WWW
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 09, 2007, 20:12:24 »

Pitipel ja do frezji podchodziłam parę razy, niestety nie umiem po przekwitnięciu zachować cebul do następnego sezonu więc za każdym razem kupowałam nowe cebule.

 Offtopic
Ja to jakoś ogólnie do cebulowych nie mam szczęścia hiacyntów też nie umiem użyć ponownie.


Ale do rzeczy:
Ja mówię o doniczkach bo tylko tak sadziłam.
Cebule sadzimy (a raczej wciskamy w ziemię) tak żeby wysławiał koniuszek. Do kiełkowania frezje muszą mieć temperaturę nie większą niż 200 C, jeżeli cebule nie śą przesuszone to pędy powinny pojawić się po około 5 dniach.  Do wykiełkowania nie podlewamy zbyt obficie, dopiero jak pojawią się pierwsze pędy zwiększamy intensywność podlewania. Frezje nawozimy raczej płynnym nawozem.
Frezje korzenią się głęboko więc doniczka musi mieć najmniej ze 20 cm. Poza tym, żeby sobie frezje wzajemnie nie przeszkadzały i dzięki temu miały ładne kwiatostany to w doniczce o średnicy koło 10 cm, nie powinno być więcej niż 3 - 4 cebule. Zwłaszcza, że z jedna cebula potrafi wypuścić nawet 5 pędów.
Dobrze też jest mieć podpórki do których można będzie sobie frezje przywiązać, bo mają tendencję do pokładania sie dranie  Angry .
Acha i frezjami to można się bawić cały rok, tyle, że zimą chcąc ją uprawiać nie nawozimy.

Na dziś to tyle co mi przyszło do głowy.


Zapisane

Z punktu widzenia na punkt patrzenia, jestem za, a nawet przeciw
www.srokao.pl
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4479



« Odpowiedz #2 : Kwiecień 10, 2007, 22:24:48 »

Moja szwagierka uprawia frezje "przemysłowo" i twierdzi, że prostrzych w uprawie roślin nie miała Wink
twierdzi, że nie warto wyginać się nad cebulkami szkoda zachodu...ale wiadomo to jest producent a nie hobbysta Wink
moja koleżanka z dawnych czasów również hodowała frezje na skalę przydomową i również twierdziła, że nie ma sensu wysilać się nad reaktywacją cebulek- co roku nowe i już

zastanawia mnie to co napisała Pucca - żeby po wsadzeniu nie podlewać za mocno...bo z tego co widziałam (nie hodowałam na własną rękę) - to frezje zawsze sadzono w taką błotną breję, wyglądało to niemalże jak pole ryżowe...

roślinka rosnąca szybko i efektownie - no i faktycznie lubi się "pokładać" Smiley
Zapisane

pitipel
Gość
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 11, 2007, 08:34:19 »

Ha!
Moje frezje juz "siedzą".
 Kupiłam fioletowe pełne i biale pełne. Teraz czekamy  Roll Eyes

Kurde, już bym chciała powynosić to wszystko z domu. Zawalone mam parapety we wszystkich pokojach.
Zapisane
Pucca
Global Moderator
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4023


Cute but psycho


WWW
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 11, 2007, 14:12:39 »

zastanawia mnie to co napisała Pucca - żeby po wsadzeniu nie podlewać za mocno...bo z tego co widziałam (nie hodowałam na własną rękę) - to frezje zawsze sadzono w taką błotną breję, wyglądało to niemalże jak pole ryżowe...

No widzisz ja znowu mam info od pasjonatki (bo ja raptem ze cztery razy sadziłam - szkoda mi było tych cebul wywalać), że owszem w dość mokrą ziemię (ale to tak przy większości kwiatków - no ale nie tak ja Ty piszesz w pole ryżowe), a potem bardzo bardzo umiarkowanie dopóki nie zakiełkują potem więcej.  Bo podobno, cebule mogą zgnić.

Kurka, a swoją drogą ile jest metod nie ??
Zapisane

Z punktu widzenia na punkt patrzenia, jestem za, a nawet przeciw
www.srokao.pl
marianna
UNO

Offline Offline

wiadomości: 4479



« Odpowiedz #5 : Kwiecień 14, 2007, 08:58:39 »

No widzisz ja znowu mam info od pasjonatki (bo ja raptem ze cztery razy sadziłam - szkoda mi było tych cebul wywalać), że owszem w dość mokrą ziemię (ale to tak przy większości kwiatków - no ale nie tak ja Ty piszesz w pole ryżowe), a potem bardzo bardzo umiarkowanie dopóki nie zakiełkują potem więcej.  Bo podobno, cebule mogą zgnić.

Kurka, a swoją drogą ile jest metod nie ??

dokładnie tak Smiley - to tak jak z pieczeniem i gotowaniem - niby ta sama potrawa, a co gospodyni to inaczej ją przygotowuje Cheesy
Zapisane

antonina53k
UNO

Offline Offline

wiadomości: 1


« Odpowiedz #6 : Marzec 01, 2011, 14:37:18 »

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że jak się sadzi frezje to nie muszę siedzieć w ziemi trochę głębiej i do póki nie zaczną wypuszczać liści muszą być obficie podlewana .
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: